Ponad 120 przeprowadzonych kontroli, z czego przeszło 90 dotyczyło przekroczenia dozwolonej prędkości – to bilans ogólnopolskiej akcji 'Kaskadowy pomiar prędkości”, którą na drogach powiatu tarnowskiego przeprowadzili funkcjonariusze tarnowskiej drogówki.
W działaniach wzięły udział policyjne grupy SPEED, których głównym zadaniem było eliminowanie z ruchu kierowców rażąco naruszających przepisy.
Akcja polegała na prowadzeniu zmasowanych kontroli prędkości na tej samej trasie, w tym samym czasie, ale na różnych jej odcinkach. Taka metoda pozwala skuteczniej wychwycić kierowców, którzy po minięciu jednego patrolu ponownie zwiększają prędkość.
Jak mówił w audycji 'Pomagamy i Chronimy” asp. Kamil Wójcik, oficer prasowy tarnowskiej policji, wielu kierowców po pierwszej kontroli wraca do niebezpiecznych nawyków i ponownie łamie przepisy, co uzasadnia stosowanie 'kaskadowych” pomiarów.
– Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego dokonali 122 kontroli pojazdów i ponad 90 kontroli dotyczyło przekroczenia prędkości. Zatrzymaliśmy dwa prawa jazdy. Dwóch kierujących motocyklami przekroczyło prędkość w obszarze zabudowanym powyżej 50 km/h, przy dopuszczalnej 50-tce. Stracili prawo jazdy na 3 miesiące. Często jest tak, że kierujący myślą, że jak już był jeden pomiar prędkości to już noga na gaz i lecimy. To jest skrajnie niebezpieczne.
Policja przypomina jednocześnie o obowiązujących, zaostrzonych przepisach, które weszły w życie 3 marca bieżącego roku. Zgodnie z nimi, prawo jazdy jest obligatoryjnie zatrzymywane na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w terenie zabudowanym, ale również na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym.
Funkcjonariusze apelują o rozsądek i przestrzeganie przepisów, podkreślając, że nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn najgroźniejszych wypadków drogowych.
