Były burmistrz Radłowa nie myśli o powrocie: 'Mój czas już minął’

Zbigniew Mączka nie zamierza starać się o fotel burmistrza Radłowa, jeśli referendum o odwołanie obecnego włodarza będzie skuteczne. Jak powiedział w programie Słowo za Słowo były burmistrz Radłowa, skupia się teraz na pracy w samorządzie Gminy Żabno, gdzie pełni funkcję zastępcy burmistrza.

Referendum w sprawie odwołania Mateusza Borowca z funkcji burmistrza Radłowa odbędzie się w niedzielę, 19 kwietnia. Jeśli wynik będzie wiążący, a większość mieszkańców zdecyduje o odwołaniu burmistrza, konieczne będzie przeprowadzenie przedterminowych wyborów.

Zbigniew Mączka zadeklarował w RDN Małopolska, że w takim scenariuszu, nie będzie wystawiał swojej kandydatury.

-Muszę uspokoić swoich przeciwników, że nie mam zamiaru kandydować, absolutnie. Oczywiście, przyglądam się tej sytuacji, mieszkałem w Radłowie, tam są moje dzieci, wnuki, więc cały czas żyję Radłowem, ale mój czas już minął. Są ludzie młodsi, chociaż może nie tak młodzi jak dzisiejszy burmistrz, może przyjdzie ktoś z większym doświadczeniem. Proszę się nie obawiać, że ja steruję tym referendum 'z tylnego siedzenia’ i tak dalej. Gdybym chciał startować w wyborach, to cała kampania referendalna całkiem inaczej by wyglądała, a ja jestem bardzo zadowolony z pracy w Żabnie.

Aby wynik referendum był wiążący, do urn musi pójść co najmniej 2452 mieszkańców uprawnionych do głosowania. Ta liczba wynika z ustawy, to 3/5 liczby osób, które zagłosowały w wyborach w 2024 roku.

Jak zauważa były burmistrz Radłowa, osiągnięcie takiej frekwencji może być trudne. Zazwyczaj w głosowaniu uczestniczą osoby niezadowolone z rządów wójta, prezydenta czy burmistrza.

-Będzie bardzo ciężko, to było wiadome od początku. Może samo referendum, nawet gdyby się nie udało, sprawi, że burmistrz zacznie pracować. Przepływ informacji o referendum jest dość słaby. Poza tym, niektórzy ludzie mówią, że jeśli go nie wybierali, to niech burmistrza odwołują ci, którzy się teraz wstydzą.

W tej kadencji samorządowej w kraju, do skutecznego referendum doszło m.in. w Zabrzu, gdzie mieszkańcy odwołali wybraną rok wcześniej prezydent. W końcówce maja referendum odbędzie się też w Krakowie, gdzie mieszkańcy zdecydują o dalszym pełnieniu urzędu przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego.

W Radłowie przeciwnicy burmistrza zarzucają włodarzowi m.in. niewłaściwe zarządzanie gminą i urzędem, brak skuteczności w pozyskiwaniu środków zewnętrznych oraz niegospodarność w wydatkowaniu publicznych pieniędzy.

W tarnowskim okręgu wyborczym do tej pory referenda były rzadkością – ostatnie odbyło się w 2016 roku w gminie Wierzchosławice. Mieszkańcy chcieli odwołać urzędującego wówczas wójta Zbigniewa Drąga, jednak nie udało się spełnić wymogu frekwencyjnego.

Exit mobile version