Niewiele brakowało, żeby starsza kobieta straciła oszczędności życia. Oszuści próbowali wyłudzić od seniorki pieniądze podszywając się telefonicznie pod policjantkę z Mielca.
Kradzieży udało się uniknąć dzięki temu, że kobieta oddzwoniła na numer, z którego otrzymała połączenie, a wtedy telefon odebrała prawdziwa policjantka.
-Oszuści zadzwonili do starszej kobiety stosując technikę spoofingu, czyli podszyli się pod numer telefonu komórkowego, który na wyświetlaczu wyglądał jak numer służbowy, którym ja dysponuję na co dzień. Co więcej, podali się za mnie, czyli oficera prasowego. Wykorzystując manipulację nakłonili seniorkę, by przygotowała gotówkę i czekała na tzw „odbieraka”. Na szczęście kobieta miała w sobie tyle przezorności, że postanowiła oddzwonić na numer, z którego przyszło połączenie. Ja widząc, że mam nieodebrane połączenie niezwłocznie oddzwoniłam. W słuchawce usłyszałam zdenerwowaną starszą kobietę, która oznajmiła mi, że pieniądze są już spakowane i czeka na kuriera. Słysząc co mówi kobieta i w jaki sposób ze mną rozmawia natychmiast ostrzegłam ją, że padła ofiarą oszustwa. Poleciłam jej by pod żadnym pozorem nie otwierała drzwi i nie przekazywała nikomu pieniędzy
-mówi podkom. Bernadetta Krawczyk.
Spoofing to metoda coraz częściej wykorzystywana przez oszustów. Pozwala ona na wyświetlenie po stronie ofiary dowolnego numeru telefonu – na przykład bliskiej osoby, instytucji zaufania publicznego, a nawet numeru alarmowego.
Policja przypomina, że żaden funkcjonariusz nigdy telefonicznie nie poprosi nas o wypłatę pieniędzy, ani nie będzie namawiał do ich przekazania.
Służby apelują, aby w podobnych przypadkach rozłączać się i dzwonić na oficjalny numer telefonu instytucji, która rzekomo się z nami kontaktowała.














