W góry wróciła zima. Trudne warunki na szlakach w Beskidach i Tatrach

fot. Schronisko PTTK Przehyba/Schronisko PTTK Murowaniec

Trudne warunki pogodowe w górach. Turyści w Beskidach muszą liczyć się ze śniegiem, wiatrem i słabą widocznością. W Tatrach obowiązuje II stopień zagrożenia lawinowego.

W Beskidy wróciła zima a śnieg nadal sypie. To znacznie pogorszyło warunki turystyczne, które według oceny GOPR-u, są trudne. Z czym trzeba się liczyć wychodząc na górskie ścieżki?

– W wyższych partach jest od 5 do 10 cm świeżego śniegu, a pod spodem jest warstwa błota, więc jest bardzo ślisko. Widoczność jest ograniczona do około 100 metrów, wieje silny wiatr i pada śnieg. Powyżej 1000 m n.p.m. temperatura wynosi -2, -3 stopnie Celsjusza. Jest północny wiatr i opad śniegu intensywny, więc widoczność jest zmienna w zależności od godziny, ale ogólnie do około 100 metrów

– wyjaśnia ratownik Wojciech Pikor z Grupy Krynickiej GOPR.

Pomimo kiepskiej aury są przecież tacy, dla których wyprawa w góry to zawsze coś wyjątkowego i nie zrezygnują z niej, nawet jeśli jest trudniej. Na nich czekają jak zawsze schroniska, również to na Przehybie.

– Sypie cały czas i jak zawsze zapraszamy na Przehybę. Są jeszcze wolne miejsca, ale mamy też grupę. Na weekend mamy więc jakieś obłożenie, ale nie 100%, więc jest jeszcze parę pokoi wolnych

– mówił Marek Sztafa, gospodarz schroniska PTTK na Przehybie.

Wybierając się w Beskidy zimowy ekwipunek będzie podstawą. Tu jak zawsze warto do upadłego przypominać też o odpowiedniej odzieży i obuwiu, prowiancie, gorącym napoju, mapie, powerbanku i naładowanym smartfonie z aplikacją Ratunek oraz zapisanymi numerami alarmowymi w górych, jak 601 100 300 oraz 985. W sytuacjach zagrożenia wystarczy też numer 112, ale podstawą do wyjścia w góry w najbliższych godzinach i dniach będzie też cecha pokory. Ta pozwoli nam na przemyślenie i podjęcie decyzji o ewentualnym przeniesieniu wycieczki na inny termin.

Szczególnie trzeba się nad tym zastanowić w Tatrach. Na Kasprowym Wierchu, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich i na Hali Gąsienicowej spadło około 20 centymetrów śniegu.

Przed trudnymi warunkami na szlakach ostrzegał w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Marcin Józefowicz:

– Głównym problemem powyżej górnej granicy lasu to jest świeży śnieg, poprzenoszony wiatrem. Tego śniegu przybywa w sposób nieregularny i oczywiście dodatkowym problemem będzie fakt, że przy ograniczonej widoczności możemy mieć problemy z orientacją w terenie i z oceną lokalnego zagrożenia lawinowego.

A to właśnie zagrożenie TOPR ocenia obecnie na II stopień. Jeśli już ktoś planuje wyjście powyżej schronisk, potrzebne są mu są raki, czekan, kask i lawinowe ABC, czyli łopatę oraz sondę i detektor lawinowy wraz z umiejętnością posługiwania się nimi, o czym możemy też przeczytać w komunikacie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Warto pamiętać, że warunki w górach mogą pogarszać się z godziny na godzinę. Zalecane jest sprawdzanie mediów społecznościowych i stron internetowych GOPR-u, TOPR-u oraz TPN-u. Zawsze można też zadzwonić do ratowników, czy do schroniska i poprosić o aktualną, fachową ocenę sytuacji z pierwszej ręki.

Exit mobile version