Nowy Sącz: Na razie bez zwolnień w PKP PLK, ale na horyzoncie widać nowe problemy

Czy widmo zwolnień w sądeckim zakładzie PKP PLK zostało oddalone? Jak już informowaliśmy, powodem obaw były plany połączenia krakowskiego i nowosądeckiego Zakładu Linii Kolejowych. Do fuzji na razie nie doszło, ale na horyzoncie pojawiają się kolejne obawy.

W najbliższej przyszłości mają nadejść zmiany, dotyczące nadzoru technicznego nad infrastrukturą.

Związkowcy się z tym nie zgadzają, bo obawiają się, że nowe regulacje zredukują liczbę pracowników.

– Zmiana zasad i przepisów polegająca na wydłużaniu terminów wykonywania nadzoru nad stanem infrastruktury kolejowej. To wszystko jest zatwierdzone przez Instytut Kolejnictwa, ale my, jako pracownicy mamy obawy o swoje miejsca pracy, bo wydłużenie czasoookresu wykonywania oględzin będzie powodować likwidację etatów. To może też doprowadzić do zmniejszenia bezpieczeństwa poprzez zmniejszenie właściwego dozorowania. 

– powiedział radiu RDN Nowy Sącz Roman Piotrowski przewodniczący kolejarskiej Solidarności przy zakładach PKP Polskie Linie Kolejowe w Nowym Sączu.

Od niedawna nowym dyrektorem nowosądeckiego zakładu jest też ta sama osoba, która pełni tę funkcję w krakowskim oddziale.

Innym z problemów jest też trwająca automatyzacja przejazdów kolejowych, ale na razie ci, których mogłoby to dotknąć, otrzymali propozycję przekwalifikowania się na dyżurnych ruchu lub przeniesienia się do pionów, w których są braki kadrowe.

Sądeckie zakłady PKP PLK zatrudniają około 800 osób. Część pracowników przechodzi na emeryturę, ale Roman Piotrowski dodaje, że nie są przyjmowane nowe osoby.

„Nowy Sącz koleją stoi”. Rok Sądeckich Kolejarzy przyniesie wiele wydarzeń kulturalnych

Exit mobile version