Wraz ze wzrostem popularności internetowych zbiórek charytatywnych rośnie także liczba cyberoszustw, a przestępcy coraz częściej podszywają się pod fundacje, osoby chore czy ofiary katastrof, wykorzystując emocje internautów do wyłudzania pieniędzy.
Jak alarmują Związek Banków Polskich oraz Policja, w ostatnim czasie obserwowany jest wzrost tego typu przestępstw, szczególnie w okresach poprzedzających święta, kiedy rośnie skłonność do pomagania i spontanicznych wpłat, a zbliżająca się Wielkanoc może stać się kolejnym momentem wzmożonej aktywności oszustów.
Mechanizm działania opiera się na socjotechnikach, czyli manipulowaniu emocjami poprzez dramatyczne historie, zdjęcia i presję czasu, coraz częściej wykorzystywane są także przejęte konta w mediach społecznościowych, co dodatkowo uwiarygadnia fałszywe apele i zwiększa ich zasięg.
Służby przypominają, aby każdorazowo weryfikować organizatora zbiórki, sprawdzać oficjalne strony i dane rejestrowe, korzystać wyłącznie ze znanych platform płatności oraz unikać linków przesyłanych w wiadomościach prywatnych lub e-mailach.
Jak mówił w programie Pomagamy i Chronimy asp. Kamil Wójcik z KMP w Tarnowie, czujność to najlepsza ochrona przed cyberprzestępczością
– Weryfikujmy każdą zbiórkę, wszystkie numery KRS są umieszczone na państwowych stronach internetowych więc możemy sprawdzić czy taka zbiórka jest legalna. Są też zbiórki prywatne, ale to już na własną odpowiedzialność kierujemy te pieniądze i nie możemy mówić o jakimś oszustwie. Ewentualnie, jeśli podczas tej zbiórki jest jakiś regulamin i jeśli nie doczytamy, to taka osoba, która zbiera te pieniądze, może pod koniec tego regulaminu drobnym druczkiem napisać, że 90 procent zbiórki jest przekazywane na niego, natomiast 10 procent na szczytny cel.
Policja podkreśla, że w przypadku podejrzenia oszustwa należy niezwłocznie zgłosić sprawę, ponieważ szybka reakcja zwiększa szanse na zatrzymanie sprawców i ograniczenie strat.














