Pojawili się oszuści i nieuczciwi pośrednicy, którzy proponują wysokie opłaty za przygotowanie wniosku o świadczenie wspierające – ostrzega Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Dodatkowo często, mimo obietnic i poniesionych kosztów, takie wnioski wcale nie zostają złożone.
Rzecznik regionalny ZUS w Małopolsce Anna Szaniawska przypomina, że taką pomoc otrzymać można za darmo i nie trzeba korzystać z usług pośredników.
– Przypominam, że osoby z niepełnosprawnością nie muszą płacić kancelariom prawnym, ani innym pośrednikom, aby otrzymać świadczenie wspierające. Wniosek można złożyć elektronicznie z bezpłatną pomocą pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, zarówno w placówkach jak i przez infolinię. Niestety zdarzają się przypadki, kiedy nieuczciwe firmy pobierają wysokie opłaty, a jednocześnie nie składają wniosku.
Jak dodaje Anna Szaniawska, klienci, który zdecydowali się skorzystać z usług oszustów, dopiero w ZUS dowiadują się, że wniosek w ich sprawie nie wpłynął. Cena takiego pośrednictwa w niektórych przypadkach wynosiła aż 10 tysięcy złotych, a klienci przyznawali, że nie byli wprost o niej informowani. Choć zapis o bardzo wysokim wynagrodzeniu był w umowie, to nie wszyscy zapoznawali się z nim przed podpisaniem.
W związku z sytuacją, ZUS apeluje aby nie podpisywać dokumentów bez ich dokładnego przeczytania, a w razie wątpliwości kontaktować się z najbliższą placówką ZUS.
Osoba z niepełnosprawnością ma 3 miesiące na złożenie w ZUS wniosku o przyznanie świadczenia wspierającego. Termin biegnie od daty wydania przez wojewódzki zespół ds. orzekania o niepełnosprawności decyzji, która ustala poziom potrzeby wsparcia.
Wysokość świadczenia wspierającego zależy od liczby punktów przyznanych przez WZON i jest to procent renty socjalnej. Może to być od 40 do 220 procent renty socjalnej, czyli od 752 złotych do 4132 złotych.
