Policja i straż pożarna rozpoczęły wspólne działania przeciw wypalaniu traw na Sądecczyźnie. Tylko od początku 2026 roku odnotowano już w tym regionie ponad 100 takich zgłoszeń. O skali problemu rozmawiali nowosądeccy komendanci policji i straży pożarnej Adam Bukański i Sławomir Wojta.
Służby apelują do mieszkańców o rozwagę oraz czujność. W przypadku zauważenia pożaru lub osoby dokonującej podpalenia, należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112.
– Właściwa reakcja może uratować czyjeś mienie i życie – podkreśla komendant Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu, Sławomir Wojta.
– Jest to niebezpieczne, niestety przy pożarach traw zdarzały się przypadki, że ginęli ludzie, a myślę, że nie jest to celem tego, żeby właśnie w ten sposób się bawić i stwarzać w ten sposób zagrożenie. Apeluję do wszystkich, żeby jednak troszeczkę mieć świadomości i nie prowadzić tego typu czynności, bo to nie jest zabawa, to nie jest jakiś tam element pokazowy w social mediach, tylko to jest poważne zagrożenie.
Za wypalanie traw i rozniecanie ognia w lasach, na łąkach i torfowiskach można dostać grzywnę nawet do 30 tys. złotych. Gdy ktoś ucierpi w takim pożarze, sprawca może trafić nawet na 15 lat do więzienia.
– Skala tego zjawiska jest niepokojąca, dlatego podczas spotkania komendanci rozmawiali m.in. o jego bieżącym monitorowaniu oraz wzmożonych patrolach w rejonach zagrożonych wypalaniem traw i nieużytków rolnych. Podkreślili także konieczność zintensyfikowania działań profilaktyczno-edukacyjnych i uświadamiania mieszkańcom negatywnych skutków oraz konsekwencji prawnych związanych z takim zachowaniem
– czytamy w komunikacie sądeckich służb.














