Jak informowaliśmy, władze miasta wróciły do pierwszej koncepcji ronda turbinowego i przejścia podziemnego na ulicy Sikorskiego, bo tylko ta wersja gwarantowała zachowanie dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego.
Przetarg ma być ogłoszony w najbliższych tygodniach. Czas jest jednak ograniczony, bo inwestycja musi zostać zakończona do listopada 2027 roku. Końcem przyszłego roku mija też termin rozliczenia dotacji z Unią Europejską.
– Okres konieczny do realizacji to jest około szesnastu miesięcy, więc mamy zapas czasowy. Wszystko pokaże postępowanie przetargowe. Można liczyć się z tym, że będą odwołania do KIO, ponieważ to jest duży temat, a zauważamy, że przy dużych tematach wykonawcy walczą o wygraną, więc spodziewamy się odwołań, ale wszystko pokażą najbliższe miesiące –
– przewiduje dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie Grzegorz Wałęga.
Władze Tarnowa chcą jeszcze w marcu podpisać aneks do umowy o przedłużenie dofinansowania z Urzędem Marszałkowskim, by w kwietniu ogłosić przetarg na realizację inwestycji. Prace mogłyby się rozpocząć najwcześniej w maju.
Skrzyżowanie ulic Krakowskiej, Narutowicza i Sikorskiego jest punktem newralgicznym na mapie Tarnowa pod względem liczby samochodów i pieszych. Miejsce, szczególnie w godzinach szczytu, mocno się korkuje.
Urzędnicy miejscy nie byli przekonani co do tego, że rondo rozwiąże problem w tym miejscu, tym bardziej, że w pobliżu powstaje nowoczesne osiedle mieszkaniowe, co w przyszłości oznacza jeszcze większą liczbę samochodów i pieszych na tym skrzyżowaniu.
Dlatego zlecono analizę, która miała wskazać najlepsze rozwiązanie w tym miejscu. Zdaniem ekspertów, sprawdziłoby się tu skrzyżowanie sterowane światłami zarówno dla pojazdów, jak i pieszych. To rozwiązanie nie znalazło jednak aprobaty w Urzędzie Marszałkowskim.
Dlatego, jak przyznaje wiceprezydent Tarnowa Maciej Włodek, miasto musiało zrezygnować z tego pomysłu.
– Biorąc pod uwagę wydanie pozwolenia na budowę na kilkaset mieszkań w rejonie ulicy Bandrowskiego, doszliśmy do wniosku, po namowie Naczelnej Organizacji Technicznej i Izby Przemysłowo-Handlowej, aby jeszcze raz przyjrzeć się temu rozwiązaniu komunikacyjnemu, które mamy zatwierdzone. Złożyliśmy tą aplikację w ubiegły piątek, otrzymaliśmy informację, że będziemy musieli przeprowadzić tę inwestycję w ramach pierwszego projektu, a więc ronda turbinowego. Te analizy techniczne nie trafiły bezpośrednio do oceniających ten projekt.
Inwestycja pierwotnie miała zakończyć się w marcu tego roku. Urzędnicy miejscy napotkali jednak na problemy z projektantem, z którym urwał się kontakt, co między innymi opóźniło rozpoczęcie robót.
W miejscu ronda tymczasowego powstanie rondo turbinowe z dwoma pasami ruchu, buspas, nowe oświetlenie, oddzielne ciągi dla pieszych i rowerzystów, a także nowoczesne przejście podziemne w okolicach Centrum Handlowego 'Świt”, gdzie teraz ruch pieszych jest sterowany sygnalizacją świetlną. Przebudowane zostaną dwa przystanki koło 'Świtu’. Od nowa zrobiona zostanie cała instalacja wodociągowa i sanitarna.
W czasie prowadzenia remontu kierowcy muszą liczyć się z dużymi utrudnieniami w ruchu. Maciej Włodek uspokaja jednak, że rondo na czas prowadzenia prac nie zostanie całkowicie zamknięte, ruch ma się obywać w każdą z możliwych stron, dopuszczalne będą też wahadła.
W obrębie ronda do wyburzenia będą dwa kioski z pieczywem i wyrobami cukierniczymi.














