Poseł Anna Pieczarka skomentowała wskazanie Przemysława Czarnka jako kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Były minister edukacji został zaprezentowany w tej roli podczas konwencji partii, która odbyła się w sobotę w Krakowie.
Parlamentarzystka podkreśliła, że ugrupowanie potrzebuje dziś jedności, a sam Czarnek – jej zdaniem – ma kompetencje i doświadczenie, by odegrać ważną rolę w partii.
– Na pewno jest nam potrzebne pozytywne zjednoczenie. Mogę powiedzieć tylko tyle, że w ławach sejmowych siedzę bardzo blisko Przemka Czarnka – bardzo sprawna, merytoryczna osoba, osobowość. Swój intelekt kształtował przez wiele lat. Bardzo dobry minister edukacji
– powiedziała Anna Pieczarka.
Kandydaturę ogłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji partii. Według zapowiedzi lidera ugrupowania, to właśnie Przemysław Czarnek miałby stanąć na czele rządu, gdyby Prawo i Sprawiedliwość wygrało przyszłoroczne wybory parlamentarne.
Podczas swojego wystąpienia na konwencji Przemysław Czarnek przedstawił też główne elementy politycznej wizji PiS. Skrytykował rząd premiera Donalda Tuska oraz politykę energetyczną opartą na unijnych regulacjach. Zapowiedział, że Polska powinna w większym stopniu wykorzystywać własne surowce energetyczne, zwłaszcza węgiel, który – jak podkreślał – jest naturalnym bogactwem kraju.
Czarnek opowiadał się także za twardszą postawą wobec polityki Unii Europejskiej, w tym sprzeciwem wobec Zielonego Ładu czy systemu ETS. W jego ocenie, silne państwo powinno bronić własnych interesów gospodarczych i energetycznych.
W swoim wystąpieniu odniósł się również do polityki zagranicznej. Podkreślał, że Polska powinna wspierać Ukrainę, ale – jak mówił – oczekuje od władz w Kijowie partnerskiego podejścia i szacunku.
Polityk mówił też o kwestiach społecznych, wskazując na potrzebę – jego zdaniem – ochrony tradycyjnego modelu rodziny i wartości konserwatywnych w życiu publicznym.
