Gdzie będzie siedziba wojska? Prezydent wskazuje możliwe lokalizacje

fot. archiwum RDN - kamienica Szczepanika

W kwietniu komisja Ministerstwa Obrony Narodowej ma sprawdzać tereny w Tarnowie, nadające się pod lokalizację jednostki wojskowej. Na początku roku utworzenie jednostki zapowiadał wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, jednak poza deklaracją, do tej pory niewiele jest na ten temat informacji.

Do sprawy odniósł się w rozmowie Słowo za Słowo prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny. Jak mówił, zapowiedziana już została wizyta przedstawicieli MON-u. Niewykluczone, że część administracyjna będzie mieściła się w centrum miasta, a same koszary na obrzeżach Tarnowa.

-Czekamy na komisję lokalizacyjną. Dwa dni temu dostałem informację, że wizyta komisji planowana jest na kwiecień. Po tej wizycie będzie wiadomo coś więcej. My powiedzieliśmy, że jeśli chodzi o budynki biurowe, administracyjne, czy np. mieszkania dla kadry kierowniczej, to miasto wciąż ma niezałatwiony temat dawnej szkoły muzycznej czy willi Szczepanika. Jeżeli wojsko zdecyduje się na którąś z tych nieruchomości, to będzie temat do dalszej dyskusji.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej, radni, ponad podziałami, przyjęli uchwałę autorstwa klubu Koalicji Obywatelskiej, popierającą utworzenie jednostki wojskowej.

Przewodniczącego tego klubu Zbigniewa Kajpusa zapytaliśmy o możliwe lokalizacje jednostki.

-Lokowanie jednostek wojskowych to cała infrastruktura, otoczenie. Na jednego żołnierza tworzy się kilka miejsc pracy. Ja osobiście widziałbym w Tarnowie wojska chemiczne, choćby ze względu na Grupę Azoty. Lokowanie jak najbliżej Grupy Azoty, myślę, że coś byśmy znaleźli. Druga opcja, to plany związane z wojskami obrony powietrznej. Mamy możliwość ulokowania np. we wschodniej części miasta, która jest jeszcze do zagospodarowania. Jeśli dzisiaj artykułujemy, że zagrożenie najbardziej realne jest ze wschodu, to ta część miasta, jeśli chodzi o obronę powietrzną, byłaby naturalna.

Uchwałę poparli m.in. wszyscy radni klubu Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący klubu Henryk Łabędź podkreślał, że obecność wojska może służyć rozwojowi miasta, o ile jednostka faktycznie powstanie.

-Jestem związany z sektorem zbrojeniowym 37 lat i sercem, emocjami i umysłem jestem za. To większe bezpieczeństwo dla miasta, mimo wszystko. Niektórzy się boją jednostek wojskowych, tak jak Zakładów Mechanicznych, Azotów, że będzie nalot czy coś. Ja uważam, że jeśli wojska stacjonują w mieście, to bezpieczeństwo jest większe. To wiąże się też z rozwojem miasta, sprzętem który byśmy tu mieli, bezpieczeństwem. Jest dużo zalet i absolutnie jesteśmy za tym, tylko żeby było to spełnione.

Obecnie w Tarnowie działa 113. batalion lekkiej piechoty, w ramach Małopolskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Wojsko zawodowe opuściło Tarnów w 1993 roku.

’Gdzie jest to wojsko w Tarnowie?” – pyta poseł PiS po zapowiedziach MON

Exit mobile version