W bazylice katedralnej w Tarnowie można oglądać wystawę poświęconą Służebnicy Bożej Stefanii Łąckiej. Są zdjęcia i informacje o jej życiu a także o tarnowskich śladach.
Kandydatka na ołtarze pochodziła z Woli Żelichowskiej, a w latach 1928-1941 była związana z Tarnowem i z parafią katedralną.
Wystawa została przygotowana przez Akcję Katolicką działającą przy katedrze wraz z Renatą Luszowiecką, współautorką książki 'Klejnot Tarnowa. Sługa Boża Stefania Łącka. Dwa spojrzenia’.
– Stefania jest takim klejnotem. To jest coś drogocennego, co mamy w zasięgu ręki, ale jeszcze jest nieodkryte. Ona tutaj żyła, mieszkała niedaleko księży filipinów. Tam wynajmowała pokój. Była tam też redakcja gazety 'Nasza Sprawa” na Placu Katedralnym. Ona przemierzała ten odcinek, wstępowała do katedry. To była jej codzienna droga, idąc do pracy czy szukając tematów do artykułów.
Autorka publikacji o Stefanii Łąckiej będzie w niedzielę w przedsionku katedry rozprowadzać książkę o kandydatce na ołtarze.
Wystawa będzie dostępna przez cały miesiąc w nawie Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Stefania Łącka w obozie narażała swoje życie dla innych, była także gotowa oddać życie za współwięźniarkę. Nazywana jest 'Aniołem z Auschwitz” i 'Diamentem wśród popiołów”. Była dziennikarką w czasopiśmie diecezjalnym 'Nasza Sprawa”, gdzie odpowiadała za wydawanie specjalnego dodatku dla dzieci.
Rozpoczyna się rzymski etap drogi do nieba Służebnicy Bożej Stefanii Łąckiej
Renata Luszowiecka o Stefanii Łąckiej: Gdyby żyła to byłaby rozpoznawalną pisarką














