W gminie Rzepiennik Strzyżewski zaczęła obowiązywać nowa taryfa za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków, na okres kolejnych trzech lat. Aby zminimalizować skutki wprowadzenia nowych taryf, tamtejsza rada gminy uchwaliła dopłaty do wody i ścieków.
W audycji Słowo za Słowo zapytaliśmy Wojciecha Skrucha prezesa zarządu spółki komunalnej 'Dorzecze Białej” w Tuchowie dlaczego nowa taryfa oznaczać ma dużo wyższe opaty dla odbiorców w gminie Rzepiennik Strzyżewski.
– Jest to konsekwencja wycofania się władz gminy Rzepiennik Strzyżewski z ustaleń sprzed kilkunastu lat dotyczących nieopodatkowywania infrastruktury wodno-kanalizacyjnej podatkiem od nieruchomości. Niestety kilka lat temu w 2021 roku władze gminy z tego się wycofały i opodatkowały maksymalnymi stawkami infastrukturę zaopatrującą w wodę i oczyszczanie ścieków na terenie tej gminy. Konsekwencją są podwyżki dla odbiorców. Wody Polskie w sposób jednoznaczny rozstrzygnęły tę kwestię przyznając w stu procentach rację spółce i wspólnikom spółki, którzy dążyli do uporządkowania tej kwestii.
Aby zminimalizować skutki wprowadzenia nowych taryf, Rada Gminy Rzepiennik Strzyżewski uchwaliła dopłaty do wody i ścieków, które to osiągną wielkość około 2 mln 800 tys. w skali roku.
– Chciałem uspokoić wszystkich mieszkańców, że rachunki za wodę i ścieki w naszej gminie nie wzrosną drastycznie w związku z zabezpieczeniem dopłat przez radę gminy. Pieniądze są zabezpieczone w budżecie gminy. Zostało podpisane porozumienie z prezesem spółki 'Dorzecze Białej’ i cena wody wyniesie 8,90 zł oraz 12,50 zł za ścieki za metr sześcienny
– mówi Marek Karaś, wójt gminy Rzepiennik Strzyżewski.
Gmina zaskarżyła taryfę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
– Nie zgadzamy się, by mieszkańcy płacili za 50-procentowe straty wody, finansowanie kanalizacji deszczowej w Tuchowie, uchybienia w zarządzaniu bazą odbiorców. Spółka prowadzi działalność w Gminie Gromnik pomimo braku formalnych zgód i właściwej taryfy.
Zdaniem wójta spółka nie ma ekonomicznego sensu bycia. Jak podkreśla, podatek od nieruchomości za infrastukturę wodno – kanalizacyjną to ogromne obciążenie dla gmin – udziałowców spółki i wskazuje, że to szacunkowo ok. 5 mln zł rocznie. Zdaniem wójta spółkę należy przekształcić. Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłby związek międzygminny.
– Obecna form prawa operatora, jako spółka z ograniczoną odpowiedzialanością jest na terenach wiejskich skrajnie nieefektyna. Generuje ona koszty biurokratyczno-fiskalne, które obciążają mieszkańców. Są to podatek od nieruchomości, amortyzacja i koszty administracyjne. Na obszarach o małej liczbie odbiorców ten finansowy balast powoduje, że cena wody i ścieków staje się nieakceptowalna.
Spółka Komunalna ,,Dorzecze Białej’’ Sp. z o. o. od samego początku koncentruje swoje działania na zbiorowym zaopatrzeniu w wodę przeznaczoną do spożycia oraz odprowadzaniu ścieków. Świadczy usługi na terenie gmin: Tuchów, Ciężkowice, Ryglice i Rzepiennik Strzyżewski.














