W Radłowie odbędzie się referendum dotyczące odwołania burmistrza Mateusza Borowca. Inicjatorzy przedsięwzięcia spełnili wszystkie wymagania formalne potrzebne do przeprowadzenia głosowania.
Referendum zaplanowano na 19 kwietnia. Aby jego wynik był wiążący, do urn musi pójść co najmniej 2452 mieszkańców uprawnionych do głosowania.
Komitet referendalny zarzuca burmistrzowi m.in. niewłaściwe zarządzanie gminą i urzędem, brak skuteczności w pozyskiwaniu środków zewnętrznych oraz niegospodarność w wydatkowaniu publicznych pieniędzy.
Według inicjatorów referendum sposób prowadzenia spraw samorządu budzi poważne wątpliwości i wymaga oceny mieszkańców w drodze głosowania.
Jeśli frekwencja przekroczy wymagany próg, mieszkańcy zdecydują w referendum, czy Mateusz Borowiec powinien nadal pełnić funkcję burmistrza Radłowa. W przypadku skutecznego odwołania włodarza konieczne będzie przeprowadzenie przedterminowych wyborów.
Mateusz Borowiec jest jednym z najmłodszych włodarzy w regionie. Gdy startował w wyborach – jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości – miał zaledwie 28 lat. Pokonał wówczas wieloletniego burmistrza Zbigniewa Mączkę.














