Zobacz zdjęcia:
Seria wypadków w Beskidzie Sądeckim i Niskim. Piękny, słoneczny weekend sprzyjała górskim wycieczkom i wyjazdom na stacje narciarskie. Ratownicy Grupy Krynickiej GOPR informują jednak, że mieli dużo pracy. Ostatni weekend ferii nie był spokojny zarówno na szlakach, jak i na stokach.Do najtragiczniejszego zdarzenia doszło w sobotę na zboczach Lackowej. W godzinach popołudniowych ratownicy Grupy Krynickiej GOPR zostali zadysponowani na stromy odcinek czerwonego szlaku prowadzący od strony Przełęczy Beskid. Poszkodowana kobieta po upadku z około 20 metrów na oblodzonym i kamienistym szlaku doznała ciężkiego urazu – wystający z ziemi korzeń przebił okolicę pachwiny, powodując masywne krwawienie.
Ratownicy nie tylko udzielili pierwszej pomocy i prowadzili resuscytacje, ale też przecięli korzeń i przetransportowano poszkodowaną w dół stoku.
– Na miejsce natychmiast skierowano ratowników Grupy Krynickiej, strażaków z OSP Banica oraz OSP Gładyszów, a także Zespół Ratownictwa Medycznego i załogę Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Ratownicy którzy przybyli na miejsce zatamowali krwawienie, a następnie przecięto korzeń, aby uwolnić poszkodowaną. W trakcie działań doszło do zatrzymania krążenia – natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową oraz wdrożono zaawansowane czynności medyczne. Następnie, przy asekuracji technik linowych, przetransportowano poszkodowaną w dół stoku do miejsca, z którego quadem przewieziono ją na lądowisko (polana nad Bieliczną), gdzie została przekazana załodze śmigłowca Ratownik 10.
– informuje Grupa Krynicka GOPR.
Ostatecznie kobieta została zabrana do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Ratownicy przestrzegają, że mimo cieplejszej aury, warunki w górach są bardzo zróżnicowane – im wyżej, tym więcej zalegającego śniegu, który intensywnie topnieje.
Na szlakach może być dużo błota, a w zacienionych miejscach nadal ślisko.














