Nie rondo turbinowe, a powrót do skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Tarnów ma nową koncepcję na przebudowę tymczasowego ronda przy kościele Misjonarzy.
To miałby być powrót do rozwiązania sprzed lat, zanim podjęto decyzję, że w tym miejscu pojawi się rondo.
Takiego posunięcia nie rozumie Wicemarszałek Województwa Małopolskiego. Ryszard Pagacz, który był gościem Słowo za Słowo dziwi się, że władze miasta decydują się na taki krok, tym bardziej, że może to oznaczać utratę dofinansowania w wysokości 25 mln zł, które przekazało właśnie Województwo Małopolskie.
– Nie wiedzieć czemu miasto Tarnów teraz zmienia koncepcję, odchodzi od ronda turbinowego w kierunku skrzyżowania ze światłami, mając swoje uzasadnienia. Ja ich nie podzielam, bo cofamy się do tego, co było. Kiedyś były tam światła, które nie rozwiązywały problemu. Tymczasowe rondo, które zostało tam stworzone, rozwiązuje problem tymczasowo, natomiast teraz cofalibyśmy się znów do świateł.
Władze Tarnowa kolejny raz zwróciły się do Urzędu Marszałkowskiego o przesunięcie terminu do listopada 2027 roku. Tymczasem całą dotację, którą Urząd Marszałkowski przekazało na przebudowę tego miejsca, trzeba rozliczyć do końca 2027 roku.
Nowe rondo miało zostać otwarte w marcu tego roku.















