Nowe kierunki remedium na kurczącą się demografię?

Demografia jeszcze nas nie dotyka – mówi rektor Akademii Tarnowskiej dr hab. Rafał Kurczab. Podczas gdy na etapie żłobków, przedszkoli i szkół już muszą zapadać decyzje, jak poradzić sobie z ciągle spadającą liczbą dzieci, uczelnie wyższe jeszcze nie odczuwają tego tak bardzo.

Jednak jak przyznaje Rafał Kurczab, najbliższe lata będą kluczowe, żeby przygotować się na mniejsze nabory, także na studia.

– Nie chowamy głowy w piasek i naprawdę nie udajemy, że nie będzie gorzej, bo będzie gorzej. Wiemy, jaka jest demografia, ale też znamy nasz region i wiemy, że ten nasz region jest bardzo bogaty. Miasto może się wyludnia z roku na rok i to jest spowodowane mniejszą dzietnością, ale też tym, że po prostu ludzie mimo że mieszkali całe życie w Tarnowie, to w pewnym momencie wyprowadzili się zaraz za Tarnów, ale w tym Tarnowie dalej pracują.

Rektor zauważa jednak inny problem, który dotyka studentów. Młodzi ludzie bardzo szybko się wypalają, zniechęcają się do nauki, zmieniają kierunek bądź całkowicie rezygnują ze studiów.

Na uczelniach wyższych cały czas pojawiają się nowe kierunki, zastępując takie, na które nie było już zbyt wielu chętnych. W Akademii Tarnowskiej jest przygotowywany kierunek logopedia kliniczna, w planach jest też kierunek związany z ratownictwem medycznym. Studia drugiego stopnia od najbliższego semestru mogą kontynuować tu studenci informatyki.

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się tu kierunek lekarski, który miał już dwie rekrutacje. O jedno miejsce średnio stara się siedem osób.

Tymczasem od kilku lat w Polsce obserwujemy spadki urodzeń, a społeczeństwo wyraźnie się starzeje.

Na koniec 2025 roku mieliśmy niewiele powyżej 37,332 mln osób w Polsce, co oznacza spadek o 157 tysięcy porównując do roku wcześniejszego.

Exit mobile version