’Temat budowy farmy fotowoltaicznej w Łukowej jest definitywnie zakończony” – tak wójt Lisiej Góry Arkadiusz Mikuła podsumował decyzję podjętą przez radnych podczas dzisiejszej (19.02) sesji Rady Gminy.
Inwestycja, która miała obejmować obszar ok. 250 hektarów od początku budziła duże obawy wśród mieszkańców. Odbywały się w tej sprawie liczne spotkania i protesty. Mieszkańcy zgłaszali się do Radia RDN Małopolska z prośbą o interwencję.
Jak powiedział wójt Arkadiusz Mikuła, efektem tych działań było dzisiejsze głosowanie nad uchyleniem uchwały dotyczącej miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru, na którym miała powstać farma fotowoltaiczna w Łukowej.
Radni jednogłośnie podjęli decyzję o jego uchyleniu, co według wójta Lisiej Góry oznacza, że inwestycja nie powstanie. – Głos mieszkańców w tej sprawie był dla nas kluczowy – podkreślił Arkadiusz Mikuła.
-Taka uchwała głosami radnych rady gminy została dzisiaj przyjęta, co definitywnie kończy temat związany z budową farmy fotowoltaicznej w miejscowości Łukowa. Radni wzięli pod uwagę protesty mieszkańców i ze względu na aspekty dotyczące ochrony przyrody, zdrowie i spokojne warunki do życia na tym terenie podjęli taką decyzje.
Wątpliwości mieszkańców Łukowej, którzy byli obecni na dzisiejszej sesji, budziła przede wszystkim wielkość farmy. Podkreślali, że inwestycja tej skali będzie miała duży wpływ na okoliczne tereny, które do tej pory miały charakter rolniczy.
– Według mnie instalacja stwarza spore zagrożenie dla mieszkańców, z racji tego, że jest to inwestycja na bardzo dużą skalę. Problemem jest też kwestia mocowania, jeśli to będzie kotwione w grunt, może uszkodzić instalację drenarską, która znajduje się na terenie naszej miejscowości. To sprawi, że całość gruntów nie będzie mogła być dalej wykorzystywana rolniczo tak jak teraz.
-mówił mieszkaniec Łukowej, pan Grzegorz.
Mieszkańcy obawiali się również, że tego typu obiekt wiąże się z dużym zagrożeniem pożarowym. Ten aspekt dotyczył również magazynów energii, które miały być zlokalizowane w Pawęzowie.
– Z tego co wiemy nie ma jeszcze obiektu tak dużej skali w Polsce, a to rodzi wiele obaw. Ekspert z Państwowej Akademii Nauk z Krakowa, który został zaproszony na spotkanie w tej sprawie, stwierdził, że w Polce nie ma jeszcze nawet regulacji dotyczących tego w jakiej odległości od budynków mieszkalnych może być ulokowany taki obiekt. Z tego co wyliczyliśmy, miejsce w którym miał powstać magazyn znajduje się w Łukowej około 600 metrów od zabudowań.
– mówił mieszkaniec Pawęzowa, pan Łukasz
Rolnicze tereny gminy Lisia Góra okazują się być jednak na tyle atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów, że jest już kolejny pomysł zagospodarowania obszaru, na którym miała powstać farma fotowoltaiczna. Tym razem pojawił się przedsiębiorca, który chce wybudować w tym miejscu żwirownię.
-Prywatna firma wystąpiła do pana marszałka o zgodę na badanie i oszacowanie ilości złóż żwiru na tym terenie. My będziemy tę sprawę analizować, chcemy też porozmawiać z mieszkańcami na ten temat
-mówił wójt Arkadiusz Mikuła.
Ta sama firma już wcześniej wnioskowała o znaczne poszerzenie dwóch istniejących aktualnie na terenie gminy Lisia Góra złóż, w tej kwestii urząd gminy wydał jednak opinię negatywną.














