Napastnik Sandecji Nowy Sącz Rafał Wolsztyński we wpisie na portalu społecznościowym X zarzucił klubowi, że ten nie wypłaca mu wynagrodzenia. Jak Sandecja skomentowała słowa swojego zawodnika?
Sytuacja między Rafałem Wolsztyńskim i Sandecją jest napięta już od dłuższego czasu. Klub chce, by zawodnik znalazł nowego pracodawcę, choć ma ważny kontrakt do 30 czerwca 2026 roku.
Po rundzie jesiennej biało-czarni wystawili Rafała Wolsztyńskiego na listę transferową. Trener Rafał Smalec nie widzi go w składzie, a klub stara się rozwiązać kontrakt ze swoim najlepszym strzelcem. Wolsztyński nie trenuje z zespołem, lecz indywidualnie.
Teraz 31-letni zawodnik napisał na portalu X, że Sandecja przestała mu wypłacać pensję, w przeciwieństwie do innych zawodników II-ligowca. Opublikował też zrzut ekranu z wpisu współwłaściciela spółki MKS Sandecja Arkadiusza Aleksandra.
Bolesne to jest nie otrzymywanie wynagrodzenia w czasie gdy obok cała drużyna otrzymuje i może zabrać rodzinę na obiad a dzieci na lody. Bardzo mi smutno jeżeli ktokolwiek jest w takiej sytuacji. To przykre 🥺😢😜 usuwanie wpisów ma coś z tym wspólnego? @Arek_Aleksander pic.twitter.com/Y6qEB9NM9v
— Rafal Wolsztyński (@RWolsztynski23) February 18, 2026
Biuro prasowe Sandecji Nowy Sącz skomentowało tę sprawę, stawiając ją w nieco innym świetle.
– 13 lutego Rafał Wolsztyński dostarczył fakturę za świadczone usługi i niezwłocznie w ten sam dzień otrzymał część wynagrodzenia na wskazane konto. Ponadto klub rozpoczął wobec zawodnika postępowanie dyscyplinarne w związku z jego zachowaniem pod koniec rundy jesiennej. Nie chcemy teraz mówić o szczegółach tej sytuacji
– przekazał nam rzecznik biało-czarnych Sebastian Stanek.
Sprawa konfliktu na linii Rafał Wolsztyński – Sandecja ma swój ciąg dalszy. Zawodnik na portalu X potwierdził, że faktycznie dostał w lutym część zaległych pieniędzy.
Klub wypłacił mi pieniądze natychmiastowym przelewem aby nie minął 2 miesięczny okres w którym mogę złożyć pismo i ubiegać się o wypłacenie pieniędzy a wtedy klub musi wypłacić mi wszystkie zaległości. Klub chciał tego uniknąć dlatego wysłali tylko połowę grudniowej (mamy luty😂)
— Rafal Wolsztyński (@RWolsztynski23) February 18, 2026
Rafał Wolsztyński odniósł się też do kwestii postępowania dyscyplinarnego.
CO DO POSTĘPOWANIA DYSCYPLINARNEGO. Podczas ostatniego wyjazdu zaspałem na zbiórkę co nie było intencjonalne i zdarzyło się raz a w trakcie sezonu wcześniej także innym też bo czasami się zdarzy ( błąd ludzki ) sytuacja została wyjaśniona.
— Rafal Wolsztyński (@RWolsztynski23) February 18, 2026
I zaakceptowana przez zawodników (otrzymali prezent w drodze powrotnej 😜) oraz sztab szkoleniowy i trenera który wystawił mnie do pierwszego składu w tym meczu. Tylko dlatego że to dotyczyło MNIE A NIE KOGOŚ INNEGO pewni panowie to wywlekli teraz zamiast zamknąć w klubie 😂
— Rafal Wolsztyński (@RWolsztynski23) February 18, 2026
Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem dla obu stron byłoby porozumienie się w sprawie wcześniejszego zakończenia kontraktu. W takim przypadku kością niezgody mogą być pieniądze, bo zgodnie z umową, piłkarz powinien być na liście płac Sandecji jeszcze przez niecałe 1,5 roku.
Napastnik pisał na portalu X, że był gotów zrezygnować z 70% wynagrodzenia, ale na razie strony nie doszły do porozumienia.
Trener Sandecji wyjaśnia przyszłość Rafała Wolszyńskiego. „Nie będzie go w zespole”
