Osoby zajmujące się naprawami lub pracami remontowymi są bardzo potrzebne na misjach – potwierdza to tarnowski misjonarz ks. Mateusz Dziedzic, który głosi Ewangelię w Republice Środkowoafrykańskiej.
W styczniu w tym kraju przebywał elektryk Marek Zych. Jak opowiada misjonarz, pan Marek m.in. zakładał nowe instalacje elektryczne i baterie słoneczne.
– Była to jego kolejna podróż misyjna i kolejna praca. Tym razem pracował w czterech placówkach misyjnych. W Bagandou, w misji Tollé, w centrum diecezji Bouar i na mojej misji w Wantiguera. Jego praca to zakładanie płyt słonecznych. W Afryce jest bardzo dużo słońca i taki specjalista jak pan Marek pomaga nam zakładać te płyty i później możemy cieszyć się z prądu, światła w naszych placówkach misyjnych, w kościołach, plebaniach, szkołach i szpitalach
– mówi ks. Mateusz Dziedzic, który jest proboszczem parafii Wantiguera w diecezji Bouar.
Murarze, hydraulicy, elektrycy czy inni specjaliści, są wielkim wsparciem w tym, aby wszystkie budynki tworzące struktury misyjne mogły powstawać, a te które już są wybudowane, aby dobrze funkcjonowały.
– Często słyszymy, że misjonarz powinien znać się na wielu sprawach. Czasem musi być murarzem, hydraulikiem, a niekiedy elektrykiem. To jest prawda. Od wielu lat diecezja tarnowska za kapłanami – misjonarzami wysyła również wolontariuszy świeckich – tak zwane złote rączki. Są wielkim wsparciem dla nas. Dziękujemy Panu Bogu za każdego wolontariusza świeckiego, za każdą złotą rączkę, która jest tutaj bezcenna. Dziękujemy Diecezjalnemu Dziełu Misyjnemu Diecezji Tarnowskiej, wszystkim darczyńcom tego dzieła.
Marek Zych w misji Bagandou pomagał zakładać nową instalację elektryczną na plebanii oraz dokonał kontroli instalacji w szpitalu.
W Wantiguera zakładał nowe baterie słoneczne, falownik i nową instalację na plebanii oraz poprawiał elektrykę w kościele parafialnym. Przez tydzień pracował również w Instytucie Świętego Augustyna w Bouar, który powstał z inicjatywy biskupa Mirosława Gucwy, by kształcić przyszłych nauczycieli. Instytut już działa. Zadaniem wolontariusza było tym razem przygotowanie instalacji elektrycznej i sieci komputerowej dla nowej pracowni informatycznej w tymże Instytucie.
Kolejnym etapem jego pobytu był wyjazd do parafii Tollé, gdzie również zakładana była nowa instalacja elektryczna w budynkach misyjnych. W międzyczasie usuwał usterki elektryczne w budynku kurii diecezjalnej oraz w domu sióstr klarysek w Bouar.
Marek Zych w czasie swego pobytu współpracował również z innymi wolontariuszami wysłanymi przez diecezję tarnowską. W Bagandou pracował z Ryszardem Rakiem, a w Bouar i w Wantiguerze z Kazimierzem Gawrysiem, który zostanie jeszcze w Afryce do maja.
