Piszą maile i dzwonią, że u sąsiada jest zaniedbany pies lub kot. Takie zgłoszenia notorycznie wpływają do Powiatowego Lekarza Weterynarii w Tarnowie.
Paweł Wałaszek przyznał w Pulsie Regionu, że takich kontroli w regionie jest bardzo dużo, choć informacje przekazane przez zgłaszających często mijają się z prawdą.
Są też sytuacje, gdy pies przebywa w kiepskich warunkach, bo w niewiele lepszych żyje jego właściciel.
– Te zwierzęta często związane są z ludźmi, których bytowanie, może niewiele różnić się od bytowania zwierzęcia i tu jest problem. Są to zwierzęta zaniedbane, ale człowiek sam stwarza dla siebie i dla nich taki sposób bycia, bo może nie jest przyzwyczajony do lepszego. To są dylematy, gdzie zawsze trzeba rozważyć sposób podejścia indywidualnego do każdego przypadku.
Jeśli weterynarz zauważy niedociągnięcia, przekazuje konkretne zalecenia, co trzeba zmienić, żeby poprawić warunki życia zwierząt.
– Zmianę pozycji budy, albo docieplenie, zwrócenie uwagi na zwiększenie kojca, albo załatanie dziury, żeby ten pies nie wypadał na zewnątrz. To są sytuacje, które mogą mieć miejsce w naszym powiecie, jednak nie było przypadków, które byłyby zagrożeniem dla życia i zdrowia zwierzęcia.
Paweł Wałaszek przekazuje, że w Tarnowie i powiecie tarnowskim nie stwierdzono rażących przypadków, żeby zwierzętom działa się krzywda. W ostatnim czasie po kontroli nie było decyzji o odebraniu kota czy psa właścicielowi.
Pod lupą Powiatowego Lekarza Weterynarii cały czas jest też Tarnowski Azyl dla Zwierząt
Kontrole schronisk to pokłosie nagłośnienia przez Dorotę 'Dodę’ Rabczewską skali zaniedbań i nieprawidłowości w schroniskach w Bytomiu i w Sobolewie.
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Tarnowie Paweł Wałaszek przyznał w Pulsie Regionu, że w Tarnowskim Azylu kontrole także nie wykazały żadnych zaniedbań.
– Jeśli chodzi o dobrostan zwierząt, bytowanie psów, kotów na terenie Tarnowskiego Azylu, to nie mamy tutaj jakichś podstaw do obaw. Ta sytuacja cały czas była i jest dobra. Tarnowski Azyl myślę, że będzie cały czas się zmieniał, będzie też zmieniał się komfort tych zwierząt, z uwagi na to, że będzie cały czas potrzeba nowych miejsc. Wbrew pozorom tych zwierząt cały czas przybywa.
Tarnowski Azyl cały czas apeluje, by ich odwiedzić i dać szansę mieszkającym tu kotom i psom na nowy dom. Dużym zainteresowaniem cieszyła się Akcja Mrozy, podczas której kolejne zwierzaki znalazły 'swojego człowieka’.
Niezapowiedzianymi wizytami inspektorów weterynarii objętych zostało prawie 200 schronisk dla zwierząt w całym kraju.
Posłuchaj rozmowy z Pawłem Wałaszkiem, Powiatowym Lekarzem Weterynarii w Tarnowie:
Tarnowski Azyl po kontroli: 'Wrzucono nas do jednego worka z innymi schroniskami’
