– Jeśli nic się nie zmieni, to w ciągu dwóch lat zniknie połowa oddziałów, o ile niecały szpital powiatowy – powiedział starosta dębicki Piotr Chęciek. Gość audycji Słowo za Słowo mówił, że sytuacja w polskim systemie ochrony zdrowia jest katastrofalna. Dług szpitala w Dębicy wynosi 150 mln zł, a strata na koniec 2025 r. sięga kilkunastu milionów. Czy ewentualna konsolidacja Szpitala Powiatowego w Dębicy z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie stanie się faktem?
Starosta dębicki Piotr Chęciek uważa, że konsolidacją szpitali powinien zająć się rząd. Potwierdził także, że trwają rozmowy na ten temat. Taka konsolidacja mogłaby oznaczać, że niektóre oddziały zostałyby zamknięte, a część pracowników straciłaby pracę.
Starosta ocenia, że przy rozsądnym połączeniu i przy wsparciu państwa to stworzyłoby szansę dla mieszkańców powiatu dębickiego.
– Przede wszystkim dostęp do specjalistów byłby większy. Ci lekarze, którzy w tej chwili pracują w Szpitalu Uniwersyteckim w Rzeszowie na pewno przyjmowaliby też pacjentów w Dębicy. Rozmowy trwają. Prowadzimy negocjacje, spotkania. Ale państwo umywa ręce, mówi połączcie się i to jest koniec roli państwa. Niedługo będzie nakazywało, żeby się połączyć. A co z długami, co z pracownikami? W dębickim szpitalu pracuje tysiąc osób. Nie można tak przejść do tego na porządku dziennym, że 300 osób zwolnimy.
Organem prowadzącym szpital jest powiat, a konsolidacja oznaczałaby zmiany i wiązała się z dużymi kosztami dla samorządu. Nowym właścicielem byłby wówczas Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Rzeszowie, a dług dębickiego szpitala wynoszący 150 mln zł miałby zostać pokryty przez powiat dębicki.
Tymczasem starosta Piotr Chęciek planuje jechać do Warszawy na protest. W związku z m.in. ze złą sytuacją finansową szpitali, likwidowaniem kolejnych oddziałów i niską wyceną kontraktów, Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych we współpracy ze Związkiem Powiatów Polskich planuje protest przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia w Warszawie.
– Nie ma innego wyjścia. Coś nadzwyczajnego, żeby Związek Powiatów Polskich, czyli instytucja skupiająca wszystkie powiaty w Polsce i składająca się z zarządów tych powiatów, na jaki wskazuje arytmetyka wyborcza, czyli w dużej mierze KO, Lewica, ludzie wspierający obecny rząd, tak są już zdesperowani, że wyrazili prawie, że jednomyślnie pogląd i podjęli decyzję o tym, żeby 3 marca o 12.00 odbył się protest przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia.
Samorządy od dłuższego czasu sygnalizują narastające problemy finansowe, organizacyjne i kadrowe, z jakimi mierzą się podmioty lecznicze. W ocenie samorządów obecne trudności nie mają charakteru lokalnego, lecz systemowy. W odpowiedzi na obecną sytuację Zarząd Związku Powiatów Polskich w styczniu przyjął stanowisko w sprawie konieczności podjęcia przez rząd natychmiastowych działań naprawczych w systemie ochrony zdrowia.














