Mija 86 lat od pierwszych wywózek polskich obywateli w głąb Związku Sowieckiego. W Nowym Sączu pamięć o tych tragicznych wydarzeniach kultywuje Zespół Szkół nr 2 im. Sybiraków.
Nauczycielka Dorota Pietruszka w swojej książce 'Łzy Sybiru’ spisała wspomnienia żyjących Sybiraków z Sądecczyzny, wówczas będących dziećmi.
W pracy zawarte są nie tylko dramatyczne historie z życia w dalekiej tajdze, ale też dramatyczne powroty do Polski. Autorka zachęca, aby na tym przykładzie docenić naszą codzienność.
– Co to znaczy nie mieć na przykład informacji przez kilkanaście miesięcy, czy później niestety kilkadziesiąt miesięcy, czy nawet kilka lat o tym, co się stało z moją rodziną? Tu się okazywało, że rodzina owszem wraca, ale nikt ich wcześniej nie poinformował, że na przykład ich ojciec został rozstrzelany w Katyniu przez NKWD. To jest dla nas teraz niewyobrażalne, bo my nie mamy teraz punktu odniesienia, bo nam jest po prostu dobrze. My naprawdę żyjemy w cudownych czasach.
We wtorek (10.02) w różnych częściach Polski odbędą się uroczystości wspominające deportację Polaków na wschód. Społeczność Zespołu Szkół nr 2 im. Sybiraków w Nowym Sączu wspomina historię deportowanych również podczas Nowosądeckiego Marszu Sybiraków, który co roku organizowany jest w kwietniu oraz w czasie uroczystości związanych z rocznicami agresji sowieckiej na Polskę, które przypadają na 17 września.
Jak wskazuje Instytut Pamięci Narodowej, podczas czterech masowych wywózek w latach 1940-1941, na Sybir i w głąb ZSRR mogło zostać wywiezionych od 300 000 do nawet miliona polskich obywateli.
