Marcinkowice pamiętają o bohaterze Adamie Morawskim. „Był patriotą i człowiekiem wielkiej wiary” [ZDJĘCIA]

Zobacz zdjęcia:

adam_morawski_marcinkowice_02_2026001

Zdjęcie 1 z 46

Uczestniczył w powstaniu styczniowym i jako żuaw papieski bronił Państwo Kościelne przed rewolucjonistami. Ostatnie lata życia spędził w Marcinkowicach koło Nowego Sącza, gdzie pisał wiersze i książki. Minęło 85 lat od śmierci hrabi Adama Morawskiego, a 2026 rok został ogłoszony w gminie Chełmiec rokiem pamięci o bohaterze.

Adam Morawski w XIX walczył w powstaniu styczniowym. Po jego upadku wyjechał do Francji, do szkoły wojskowej, następnie wstąpił do oddziału do żuawów papieskich za czasów Piusa IX – ochotniczej formacji, która miała bronić Państwo Kościelne przed rewolucjonistami. Ponadto wstąpił do Braci Sahary i w Afryce bronił jej mieszkańców przed niewolnictwem.

W 1921 roku zamieszkał w dworze w Marcinkowicach, który stał się własnością jego syna Stanisława.

Historia Adama Morawskiego ma jeszcze więcej bardzo ciekawych wątków, więc chcąc przypomnieć tę wyjątkową postać Stowarzyszenie Parafiak z Marcinkowic zorganizowało uroczystości związane z 85. rocznicą śmierci Adama Morawskiego.

Po Mszy Świętej w kaplicy dworskiej uczestnicy przenieśli się do Dworu Morawskich, gdzie można było posłuchać wykładu Bogdana Potońca z nowosądeckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego.

– On nie tylko był powstańcem, ale później był literatem, pisarzem, zajmował się sprawami filozoficznymi. W Dworze Morawskich można zobaczyć jego różne dzieła.

Wielkim entuzjastą postaci Adama Morawskiego jest ks. Józef Babicz, emerytowany proboszcz parafii Marcinkowice. Jak podkreślił, był człowiekiem wielkiej wiary, czcicielem Matki Bożej, ale też patriotą. Kapłan przypomniał, że Adam Morawski spotkał się w Marcinkowicach z marszałkiem Józefem Piłsudskim, który przyjechał tu uczcić żołnierzy, którzy zginęli w bitwie pod Marcinkowicami w 1914 roku.

– Piłsudski po latach tu wrócił i odwiedził też dwór. Adam Morawski witał wtedy marszałka i czuł się niesamowicie zaszczycony. Był prawdziwym patriotą. Żuawi papiescy to nie byli przede wszystkim żołnierze, a ludzie wielkiej wiary

– podkreślił ks. Józef Babicz.

Spotkanie poświęcone Adamowi Morawskiemu wzbudziło zainteresowanie mieszkańców Sądecczyzny, w tym Marcinkowic. Wśród nich było młode małżeństwo, które niedawno zamieszkało w tej miejscowości.

– Bardzo się interesuję historią – zarówno ludową, jak i dotyczącą arystokratów, którzy mieli inne życie. Mamy nadzieję, że dowiemy się coś o tej postaci i zainteresujemy nią innych.

– Był wybitną postacią. Poświęcił życie dla Polski, stawiał w obronie innych ludzi miał swoje ideały i pełnił wielką misję

– dodał uczestnik spotkania, który przyjechał tu z Nowego Sącza.

Podczas wydarzenia można było zwiedzić muzeum w Dworze Morawskich. Jest tam wiele pamiątek, w tym zdjęć, dokumentów i rękopisów Adama Morawskiego, a nawet zabytkowych mebli. Czy jest szansa na to, że to miejsce będzie można oglądać częściej? Tutaj sporo zależy od Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu i Zespołu Szkół im. Władysława Orkana w Marcinkowicach, które zarządzają teraz dworem.

– Spotkałem się z panem starostą i przekazał mi, że jest możliwość wejścia do muzeum po wcześniejszym kontakcie z sekretariatem szkoły. Rozmawiałem też ze starostą o możliwości wyznaczenia stałych godzin, w których można wejść do muzeum. Mógłby to być choć 1 dzień w tygodniu

– powiedział Andrzej Piszczek, prezes Stowarzyszenia Parafiak z Marcinkowic, który zorganizował spotkanie poświęcone Adamowi Morawskiemu.

Jak dodał eksponaty poświęcone bohaterowi ma też ks. Józef Babicz, stąd też pojawiają się marzenia o utworzeniu tu stałego muzeum regionalnego.

To nie koniec obchodów roku poświęconego pamięci Adama Morawskiego. Za około miesiąc planowane jest spotkanie promujące jego książkę „Rycerze Krzyża”.

Bogdan Potoniec, z nowosądeckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego:

Ks. Józef Babicz, emerytowany proboszcz parafii Marcinkowice:

Andrzej Piszczek, prezes Stowarzyszenia Parafiak:

Exit mobile version