Pociąg Muszyna-Poprad jeszcze kursuje. Pytaliśmy pasażerów o wrażenia [ZDJĘCIA]

fot. Artur Królikowski

Zobacz zdjęcia:

beliansky_expres_02_2026_artur_krolikowski-10

Zdjęcie 1 z 9

fot. Artur Królikowski

W weekendy można jeszcze jeździć pociągiem z Muszyny na Słowację. Do 22 lutego będzie jeszcze kursował Beliansky Expres, czyli sezonowe połączenie międzynarodowe.

Pociągi wyruszają ze stacji Muszyna do stacji Poprad-Tatry o godz. 10:00 oraz o godz. 18:00. Do Polski również można powrócić w ciągu dnia dwa razy. W tym przypadku przypadku podróż rozpoczyna się na Słowacji o 7:29 i 15.29.

Pociąg zatrzymuje się również między innymi w takich słowackich miejscowościach jak Stara Lubownia, czy Kieżmark.

Czy pasażerom przypadła do gustu kolejowa wycieczka na Słowację?

– Dobrze, że jest takie połączenie, ale mogliby ogrzewać ten pociąg.

– Byliśmy w Popradzie na jednodniowej wycieczce.

– Wybieramy się z koleżankami do Popradu, mamy tam nocleg i wrócimy kolejnego dnia. Możliwe, że pojedziemy również do Tatrzańskiej Łomnicy.

– Dobre jest to połączenie, aczkolwiek było zimno w tym pociągu. Przy dobrej pogodzie można podziwiać piękne widoki i jest to też dodatkowa atrakcja dla osób, które przyjeżdżają do Krynicy i Muszyny. Nawet taki wypad na jeden dzień może być bardzo fajny.

Pasażerowie zwracali uwagę nie tylko na brak ogrzewania w pociągu, ale również na to, że wracając krótko po 17.00 do Muszyny, trzeba poczekać około godziny na pociąg do Krynicy-Zdroju. W przypadku przesiadki na połączenie w stronę Nowego Sącza jest to około 30 minut.

Dodajmy, że bilety za złotówki można kupić bezpośrednio przed odjazdem na stacji Muszyna. Na pokładzie pociągu jest możliwość zakupu wyłącznie za euro.

Exit mobile version