Zobacz zdjęcia:
W weekendy można jeszcze jeździć pociągiem z Muszyny na Słowację. Do 22 lutego będzie jeszcze kursował Beliansky Expres, czyli sezonowe połączenie międzynarodowe.
Pociągi wyruszają ze stacji Muszyna do stacji Poprad-Tatry o godz. 10:00 oraz o godz. 18:00. Do Polski również można powrócić w ciągu dnia dwa razy. W tym przypadku przypadku podróż rozpoczyna się na Słowacji o 7:29 i 15.29.
Pociąg zatrzymuje się również między innymi w takich słowackich miejscowościach jak Stara Lubownia, czy Kieżmark.
Czy pasażerom przypadła do gustu kolejowa wycieczka na Słowację?
– Dobrze, że jest takie połączenie, ale mogliby ogrzewać ten pociąg.
– Byliśmy w Popradzie na jednodniowej wycieczce.
– Wybieramy się z koleżankami do Popradu, mamy tam nocleg i wrócimy kolejnego dnia. Możliwe, że pojedziemy również do Tatrzańskiej Łomnicy.
– Dobre jest to połączenie, aczkolwiek było zimno w tym pociągu. Przy dobrej pogodzie można podziwiać piękne widoki i jest to też dodatkowa atrakcja dla osób, które przyjeżdżają do Krynicy i Muszyny. Nawet taki wypad na jeden dzień może być bardzo fajny.
Pasażerowie zwracali uwagę nie tylko na brak ogrzewania w pociągu, ale również na to, że wracając krótko po 17.00 do Muszyny, trzeba poczekać około godziny na pociąg do Krynicy-Zdroju. W przypadku przesiadki na połączenie w stronę Nowego Sącza jest to około 30 minut.
Dodajmy, że bilety za złotówki można kupić bezpośrednio przed odjazdem na stacji Muszyna. Na pokładzie pociągu jest możliwość zakupu wyłącznie za euro.














