To była wielka atrakcja okresu bożonarodzeniowego. Szopka w Ptaszkowej nie wróci w przyszłym roku [WIDEO]

Tysiące ludzi odwiedziło szopkę w Ptaszkowej tej zimy, ale za rok nie będzie takiej możliwości. Gospodarz tego miejsca Kamil Jurczyński przekazał tę informację na Facebooku.

Szopka cieszyła się dużym zainteresowaniem między innymi dzięki pięknemu oświetleniu, ale też możliwości zobaczenia żywych zwierząt oraz instalacji inspirowanych Biblią.

Trochę ciężko mi to mówić, ale w przyszłym roku szopka nie zostanie uruchomiona – przyznał Kamil Jurczyński.

– Wszystko ma swój początek i swój koniec. Ta szopka kosztuje mnie trochę pracy, nieprzespanych nocy. Jest to kosztem dzieci i żony. Nie mówię, że zamykam to na stałe, ale w przyszłym roku się nie zobaczymy. Co dalej? Wszystko będzie zależeć od sytuacji rodzinnej.

W tym roku to miejsce można było odwiedzać do 1 lutego. Szopka w Ptaszkowej była od wielu lat prowadzona przez rodzinę Jurczyńskich. Od kilku lat tradycję swojego taty Andrzeja kontynuował syn Kamil.

Dodajmy, że w tym roku w Ptaszkowej udało się zebrać ponad 12,5 tysiąca złotych w trakcie charytatywnego kolędowania. Okoliczne zespoły śpiewały w rozświetlonej szopce, a celem była pomoc dla Nikoli Woźniak chorej na zespół Retta.

Szopka w Ptaszkowej nadal świeci. Można tu pomóc małej Nikoli Woźniak

Exit mobile version