Coraz więcej mieszkańców Małopolski wybiera pociąg jako codzienny środek transportu do pracy i szkoły. Szczególnie widoczne jest to na kierunkach z Tarnowa do Krakowa, gdzie kolej staje się realną alternatywą dla samochodu. Rosnąca liczba pasażerów pokazuje, że regionalna kolej przeżywa prawdziwy boom, a zapotrzebowanie na sprawne połączenia rośnie z roku na rok.
Jak podkreśla Marszałek Województwa Małopolskiego Łukasz Smółka, dynamiczny przyrost liczby pasażerów pokazuje, że linie kolejowe są dziś jednym z kluczowych motorów rozwoju regionu. Jeszcze w 2014 roku koleje regionalne w całym województwie przewiozły nieco ponad 7 mln pasażerów. Wyniki za na 2025 rok mówią już o ponad 28 mln podróżnych. Tak szybki wzrost to sukces, ale i spore wyzwanie -podkreśla.
– Zdaję sobie z tego sprawę i dziękuję pasażerom za wyrozumiałość. Dociążenie kolei jest widoczne, szczególnie w godzinach porannego i popołudniowego szczytu – mówi marszałek. Odpowiedzią na rosnące potrzeby mieszkańców są konkretne inwestycje. Już w 2024 roku województwo zadeklarowało zakup 25 nowoczesnych pociągów. Umowy wykonawcze zostały podpisane, a 19 składów trafiło już na linię produkcyjną w nowosądeckiej firmie. Pierwsze odbiory zaplanowano jeszcze przed wakacjami, a w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat nowe pociągi będą sukcesywnie zasilać małopolską kolej, realnie odciążając transport.
Wśród ważnych inwestycji infrastrukturalnych znalazła się także reaktywacja linii Tarnów – Szczucin, tzw. 'Szczucinka”. Zdaniem marszałka, linia ta powinna zostać w przyszłości przedłużona w kierunku Buska i Warszawy, aby region tarnowski zyskał bezpośrednie połączenie ze stolicą.
– Szczucinka spowoduje, że transport kolejowy zostanie odciążony, ale z punktu widzenia województwa ta linia powinna być przeciągnięta tak jak było to zaplanowane w ramach szprychy CPK – do Buska, czy też do Warszawy, bo region tarnowski potrzebuje bezpośredniego połączenia do stolicy naszego kraju. Jako Województwo Małopolskie przyjęliśmy szeroki apel, który pokazał jakie inwestycje powinny być w najbliższych latach realizowane, i m.in. 'Szczucinka’ tam też się znalazła. PKP PLK wyraziło wolę, że to zadanie będzie realizowane.
Na kolejowej mapie Małopolski nie brakuje też innych długo wyczekiwanych projektów. Trwają prace przy linii Podłęże–Piekiełko, dzięki której – około 2030 roku – podróż z Nowego Sącza czy Chabówki do Krakowa znacząco się skróci.
Równolegle rozwijane są Małopolskie Linie Dowozowe, czyli system autobusowych połączeń publicznego transportu zbiorowego, integrujący kolej i autobusy. Korzystają z niego coraz chętniej samorządy, m.in. w regionie tarnowskim: gmina Tarnów, Wierzchosławice czy Lisia Góra. W 2026 roku sieć ta ma liczyć już 75 linii, a w czasie ferii zimowych młodzież w Małopolsce będzie mogła podróżować pociągami i autobusami za symboliczną złotówkę.
