Pacjenci wciąż narzekają na zmiany w sądeckim szpitalu. Radna i związek pielęgniarek informują o pogorszeniu warunków na onkologii

Zmiany w sądeckim szpitalu wciąż wywołują kontrowersje. Po połączeniu lokalowym Oddziału Onkologii Klinicznej z Radiotrerapią ten temat nagłośniła jedna z sądeckich radnych, do której swoje problemy zgłaszają pacjenci. W temat zaangażowały się też związki zawodowe pielęgniarek, które miały zostać pominięte w procesie konsultacji. Sprawa znów powraca, a szpital ogranicza dalsze komentarze. 

Pacjenci wciąż narzekają na zmiany w sądeckim szpitalu – alarmuje radna Nowego Sącza, Ilona Orzeł. Dotyczy to przeniesienie Oddziału Onkologii Klinicznej na czwarte piętro, gdzie znajduje się też Oddział Radioterapii.

Radna podkreśla, że mimo wyjaśnień ze strony szpitala wciąż otrzymuje wiadomości od pacjentów onkologicznych, którzy mówią o pogorszonych warunkach leczenia. Wymieniają m.in. skumulowanie chorych na znacznie mniejszej przestrzeni.

– Sami Państwo możecie sobie wyobrazić, gdzie macie powierzchniowo dwa jednakowe oddziały i z tych dwóch powierzchni pacjenci są skumulowani na jednej z nich. Siłą rzeczy wiadomo, że te warunki się pogarszają. Za tym idą też warunki sanitarne epidemiologiczne. Na pewno ryzyko zachorowania, zakażeń jest dużo większe, jeżeli skupisko osób jest dużo większe. Jest to logiczne.

Radna podkreśla też, że celem remontu w szpitalu było poprawienie warunków pacjentów Onkologii Klinicznej. Ostatecznie z odnowionych pomieszczeń korzysta teraz Oddział Hematologii. Jak podkreśla, nie ma nic przeciwko lepszym warunkom dla tej grupy pacjentów, ale pyta też: „czemu stało się to kosztem onkologi?”.

Grażyna Gaj z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych informuje, że zmiany miały też wpływ na kadrę medyczną, a mimo to związkowcy nie zostali zapytani o opinię co do zaplanowanego przeniesienia oddziału.

– Za to, że nasza organizacja dostawała coraz to więcej informacji, na których się opierała i kierowała pisma zarówno do pracodawcy, jak i pana marszałka, okazało się, że nie dostawałyśmy żadnych odpowiedzi, a pielęgniarki, które do nas kierowali te słowa zostały nie to, że ukarane, ale pozbawione pracy na tym oddziale i delegowane do pracy na zupełnie innych oddziałach. To były pielęgniarki, które same na początku działalności tego oddziału zdecydowały się pracować w trudnych, szkodliwych warunkach przy podawaniu cytostatyków. W nagrodę zostały przeniesione na inny oddział. Nie podoba nam się to?

O przeniesieniu onkologii kliniczne miała nie wiedzieć też Rada Społeczna Szpitala, a pytania, które zostały skierowane przez związkowców do władz szpitala pozostały bez odpowiedzi.

Władze nowosądeckiego szpitala odmówiły nam dalszych komentarzy w sprawie. Wcześniej w trakcie konferencji prasowej dyrekcja i kadra medyczna zapewniały jednak, że połączenie lokalowe oddziałów nie ma negatywnego wpływu na pacjentów, a wszelkie zmiany były szeroko konsultowane z różnymi środowiskami, a warunki dla pacjentów utrzymane są na najwyższym poziomie. Nie wzrosło też ryzyko zakażenia.

– Warunki się nie zmieniły. Są takie same łóżka, jeszcze są sale dwuosobowe, a były trzyosobowe. I jest tak samo jest świetlica. Nie segregujemy pacjentów i nie może tak być, że stoją puste pomieszczenia, a inni pacjenci w okropnych warunkach są leczeni. Tak nie może być i do tego nie dopuszczę. W związku z tym, że jest więcej pacjentów hematologicznych, bo przyjeżdżają nawet spoza terenu województwa małopolskiego, muszą mieć też warunki godne dla pacjenta

– mówiła dyrektor szpitala, Lidia Zelek

Dzięki zmianie pacjenci hematologii nie muszą już przyjmować leczenia na krzesełkach, a mają bardziej komfortowe warunki. To ten oddział wykorzystuje pomieszczenia wyremontowane w ostatnim czasie, w których wcześniej mieściła się Onkologia Kliniczna.

Dyrektor szpitala podkreślała też, że żaden pacjent Onkologii Klinicznej po przeniesieniu oddziału nie zwracał się do władz szpitala o wyjaśnienie.

Na razie związkowcy i radna Nowego Sącza domagają się odpowiedzi na swoje pisma ze strony władz szpitala. Jeśli te się nie pojawią niewykluczone, że o interwencje zostaną poproszone m.in. służby sanitarne czy NFZ-u.

Exit mobile version