Ludzie biznesu spotkali się w Niskowej. Kolędowali i rozmawiali o wyzwaniach na 2026 rok [ZDJĘCIA, WIDEO]

Zobacz zdjęcia:

niskowa049

Zdjęcie 1 z 49

W Niskowej odbył się koncert świąteczno-noworoczny. Spotkali się tu rzemieślnicy i przedsiębiorcy z regionu sądeckiego zrzeszeni w Cechu Rzemiosł Różnych, a także Nowosądeckiej Izbie Rzemiosła i Przedsiębiorczości. Była to szansa na podsumowanie ubiegłego roku i rozmowę o wyzwaniach, jakie czekają ich teraz w 2026. W spotkaniu noworocznym uczestniczył też biskup Andrzej Jeż. 

Ordynariusz diecezji tarnowskiej podkreślał, jak wielkim motorem napędowym dla gospodarki są ludzie prowadzący władne biznesy. Przedsiębiorcy i rzemieślnicy dają zatrudnienie lokalnie i rozwijają region – mówił biskup Jeż.

– Ważne jest to, żeby to środowisko łączyło się i jednoczyło. Zauważamy, że te większe grupy mają możliwość oddziaływania na różne wymiary życia społecznego, politycznego i na ustawodarstwo, a przecież nasza przedsiębiorczość, cechy zrzeszają rodzinnych pracowników, średnie i małe firmy są podstawą gospodarki i rozwoju naszego kraju, dlatego trzeba je chronić. Im bardziej to środowisko jest zjednoczone, tym ma większy wpływ na to, aby ich prawa dostrzeżono, zauważono dla naszego dobra.

Spotkanie w świątecznej atmosferze sprzyja rozmową o przyszłości przedsiębiorców w regionie sądeckim – dodaje Tadeusz Szewczyk, prezes Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Nowym Sączu.

– Jest to konieczne. Co roku mamy coraz więcej ludzi. W tym roku już jest ponad 200 osób chętnych wziąć udział, bo ludzie potrzebują takiej integracji z nami, ze sobą. Jesteśmy na progu nowego roku. Liczymy, że ten rok będzie co najmniej taki, jak zeszły. Rzemiosło nie jest w złej kondycji, ale musimy czuwać, żeby było wszystko okej.

Dodając, że współpraca z przedstawicielami rządu udawała się w tym roku, dzięki czemu członkowie izby, ale też cechu uczestniczą w komisjach sejmowych. To może w przyszłości przełożyć się na konkretne korzyści dla przedsiębiorców. – Niestety wyzwań dla branży jest wiele – mówi Andrzej Stawiarski, prezes Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Nowym Sączu.

– Słyszeliśmy mnóstwo deregulacji, natomiast jak byśmy popatrzyli teraz w przyszłość, no to z deregulacji zrobiło nam się zdecydowanie więcej obowiązków, więcej papierkowej roboty i niestety rzemiosło, które definiują rzemiosło, to jest działalność, którą wykonujemy samodzielnie, któremu poświęcamy swój czas, swoją wiedzę, i tą manualną, i tą intelektualną, to dzisiaj to rzemiosło uprawiamy, ale nie jesteśmy w stanie 100% go realizować, bo zajmujemy się papierami, czyli tym, czym tak naprawdę do niedawna jeszcze nie musieliśmy się w ogóle zajmować.

W spotkaniu brali udział także przedstawiciele branży turystycznej, ale też przedstawiciele struktur zrzeszających ludzi biznesu spoza regionu sądeckiego.

– Rzemiosło to jest tradycja i nie ma społeczeństwa, które nie ma swojej historii. To spotkanie, zwłaszcza tutaj, na Sądecczyźnie, która szczyci się tym, że tradycje rzemiosła są wielowiekowe i to, że rzemiosło robi się coraz bardziej nowoczesne. My idziemy do przodu. Mechanizacja, nowoczesne narzędzia, organizacja, to daje poczucie naszej wartości i służenia społeczeństwu. Zwłaszcza tu, w Nowym Sączu, izba jest bardzo prężna. Najlepszy dowód, że Nowy Sącz to jest zagłębie milionerów w Polsce

– mówił Janusz Kowalski, wiceprezes Związku Rzemiosła Polskiego i prezes Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Krakowie.

Koncert świąteczno-noworoczny w Niskowej dali muzycy z grupy Lachowska Wiara. Była to nie tylko okazja do słuchania kolęd i pastorałek, ale też wspólnego śpiewania.

 

 

Exit mobile version