Nie murarz tylko osoba murarska? Paradoksy nowych ofert pracy 'To przypomina scenariusz Barei’

Mają być neutralne i niedyskryminujące płciowo. Od kilku tygodni pracodawcy pisząc ogłoszenie o pracę, muszą się dobrze zastanowić.

Zmiany wynikają z nowej unijnej dyrektywy, która mówi jasno, że neutralne płciowo ogłoszenia o pracę mają wprowadzać zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn.

Przykładowo, w ogłoszeniu nie można już umieścić oferty, która jasno wskazuje, że poszukiwana jest opiekunka do dzieci, bo tę pracę może wykonywać także mężczyzna, czyli opiekun lub osoba opiekująca się dzieckiem.

W sieci można znaleźć jednak mnóstwo przykładów, gdy poszukiwany jest nie stolarz, a osoba stolarska, albo osoba murarska zamiast murarza.

Zapytaliśmy mieszkańców Tarnowa co sądzą o zmianach.

– Mnie się to nie podoba. Być może zbyt długo żyłam w tym świecie, kiedy używało się tych nazw bez feminatywów, nazw zawodów itd. –

– mówi mieszkanka Tarnowa.

– Bardzo nietrafione, zresztą wystarczy poczytać artykuły, jak przedstawiają się same ministry, pełniące funkcje kogo? Ciężko powiedzieć. Język polski ma swoje wymagania, a ta nowomowa, kwestia równości płciowej czy tej neutralności płciowej, to trochę przypomina mi się Bareja –

– zauważa przedsiębiorca z Tarnowa, pan Tomasz.

– Mi się to nie podoba, ja jestem konserwatywna. To jest trochę dziwne. Jest kobieta, jest mężczyzna, pani chyba też ma się za kobietę czy dziewczynę, a nie za osobę dziewczyńską –

– zastanawia się pani Barbara z Tarnowa.

Nie wszyscy pracodawcy pamiętają o tych zmianach i nie wszyscy potrafią sobie z tym poradzić – zauważa Angelika Bilska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Tarnowie.

Jak tłumaczy w rozmowie z Radiem RDN Małopolska, urząd skrupulatnie dostosowuje zgłaszane oferty pracy pod nowe przepisy, w sposób neutralny, ale zrozumiały.

– Pracodawcy mają pewną dowolność w zakresie tego, jak to stanowisko opiszą. Mogą opisać stanowisko np. jako osoba zajmująca się obsługą klienta, ale mogą też zawrzeć stanowisko dla księgowa/księgowy. Nie wszyscy pracodawcy wiedzą, że przepisy się zmieniły. Kiedy im o tym przypominamy, zmieniają te stanowiska i są już zamieszczane na naszej stronie we właściwej formie.

Angelika Bilska przyznaje, że przy tworzeniu różnych ofert pojawiały się przykłady, gdzie trzeba było dobrze przemyśleć nazwanie stanowiska.

– Były czasem takie trudności, np. jeżeli chodzi o kierowcę, bo nie było wiadomo, jak takie stanowisko zapisać, to tutaj ustawodawca przedstawił takie swoje stanowisko, żeby była to osoba, która np. prowadzi pojazd samochodowy, albo mamy oferty pracy już z naszej strony internetowej, np. osoba wykonująca pracę operatora obrabiarki laserowej, czy np. osoba zajmująca się montażem i odczytem tachografu.

Przeglądając oferty pracy, możemy zauważyć, że niektóre stanowiska są wskazane zarówno dla kobiet jak i mężczyzn, np. ogrodnik/ogrodniczka, a inne mają tylko jedną formę, jak np. pokojowa, ale obok jest oznaczenie 'K/M’, co oznacza, że praca jest zarówno dla kobiety, jak i mężczyzny.

Zmiany weszły w życie od 24 grudnia. Jeśli przepisy nie będą respektowane, to Państwowa Inspekcja Pracy na razie nie nakłada kar, ale kandydat starający się pracę, jeśli poczuje się nierówno traktowany, może złożyć pozew do sądu pracy.

Exit mobile version