Dla Tarnowa wydano ostrzeżenie o ryzyku wysokiego zanieczyszczenia powietrza. Aktualnie na terenie miasta obowiązuje drugi stopnień zagrożenia. Specjaliści zalecają rezygnację ze spacerów i uprawiania na zewnątrz aktywności fizycznej.
Na działanie zanieczyszczeń szczególnie narażone są osoby starsze, dzieci oraz cierpiący na choroby serca i płuc.
Wykonywane w ostatnich dniach pomiary wykazały szczególnie wysokie stężenie pyłu zawieszonego PM10. Na stacji pomiarowej przy Szkole Podstawowej nr 11 wskaźnik ten sięgał nawet powyżej 440 µg/m3, podczas gdy dobowa norma stężenia tego pyłu wynosi 50 µg/m3.
Zapytaliśmy mieszkańców Tarnowa jak im się oddycha w mieście.
-Wieczorem zwłaszcza jak się wyjdzie no to śmierdzi. Nie da się ukryć.
-Wieczorami czuć. Ja zamykam okna, ale i tak przez szczeliny czuć.
-Są takie dni, że wieczorem czuć taki smród, jakby ktoś ognisko rozpalił.
Wiele tego typu sygnałów dociera również do straży miejskiej.
-Najczęściej są to interwencje, gdzie mieszkaniec dzwoni zaniepokojony, że z komina wydobywa się czarny, śmierdzący dym, że jest okolica zadymiona. Funkcjonariusze oczywiście każde takie zgłoszenie sprawdzają. Zdarzają się sytuacje, kiedy do pieca nie trafiają te rzeczy, które powinny, czyli węgiel i drewno. Mieszkańcy wrzucają tam na przykład jakieś odpady typu deski, płyty wiórowe lub kolorowe gazety. Dużo jest też przypadków, w których piec jest piecem pozaklasowym, niespełniającym norm
-mówiła Aldona Świątek, kierownik referatu porządkowego Straży Miejskiej w Tarnowie.
Funkcjonariusze straży miejskiej w ciągu ostatniego roku dokonali pół tysiąca takich kontroli. Sprawdzane są m.in. próbki popiołu, wilgotność drewna czy typ wykorzystywanego pieca.
