Wciąż dużo pytań i wątpliwości w sprawie planów budowy nowej drogi Brzesko-Nowy Sącz. Gminy Czchów, Gnojnik i Łososina Dolna dalej protestują w sprawie przebiegu „sądeczanki” na ich terenie w wariancie preferowanym przez inwestora. Samorządowcy i posłowie wzięli udział w sejmowej podkomisji do spraw transportu drogowego.
Samorządowcy podkreślają, że przebieg w wariancie „C”, wybranym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad spowoduje większą liczbę wyburzeń domów niż w ich propozycji. Ponadto droga ma podzielić gminy na pół.
– Wtedy z jednej gminy robią się nam dwie. Ponadto droga ma przechodzić przez centrum 2 największych miejscowości, czyli Łososiny Dolnej i Tęgoborza. Deklaruję, że jeśli będzie możliwość realizacji trasy w wariancie samorządowym, uczynimy wszystko, by protestów przy tym przebiegu nie było. W przypadku wariantu „C” zdaję sobie sprawę, że mieszkańcy będą bardzo mocno protestować
– mówił Adam Wolak, wójt Łososiny Dolnej.
W przypadku tej gminy walka toczy się między innymi o budowę tunelu pod górą Just.
Tymczasem burmistrz Czchowa Krzysztof Szot mówił podczas spotkania, że wariant samorządowy „A” zakłada mniejszą liczbę wyburzeń domów, ale jest to również kwestia tego, ile domów zostanie w pobliżu drogi Brzesko-Nowy Sącz. Tu też statystyki przemawiają za przebiegiem proponowanym przez samorządy.
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec mówił podczas spotkania podkomisji sejmowej poświęconemu „sądeczance”, że w pierwszej kolejności droga ma być budowana na 3, mniej spornych odcinkach.
– Od obwodnicy Brzeska do granicy gmin Brzesko i Gnojnik, od Iwkowej do Łososiny Dolnej oraz od Tęgoborza do Nowego Sącza. Te 3 części trasy, które stanowią 45% trasy, będą realizowane w pierwszej kolejności. Pozostałe 2 odcinki na terenie gmin Gnojnik, Czchów i Łososina Dolna spotkały się z wieloma uwagami dotyczącymi ich przebiegu. Po rozmowach między innymi z samorządowcami, zdecydowano o przygotowaniu nowego wariantu przebiegu trasy na tych obszarach.
Stanisław Bukowiec dodał, że planowane jest ogłoszenie przetargu na nowe studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe i wykonanie koncepcji.
Jak dodał dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Maciej Ostrowski, takie procedury mogą potrwać 12 miesięcy.
– Tutaj wchodzi w grę tunel pod górą Just w gminie Łososina Dolna, a w przypadku innych odcinków ominięcie Tymowej. Po analizach będziemy wybierać tryb realizacji.
Wiceminister Stanisław Bukowiec mówił też, że w I kwartale tego roku ogłoszony zostanie przetarg na wykonanie koncepcji programowej i badań geologicznych dla trzech odcinków „sądeczanki”, które mają być realizowane w pierwszej kolejności.
Wśród nich jest również ten kończący się w Nowym Sączu, choć i tego fragmentu drogi dotyczą kontrowersje. Mieszkańcy podnosili temat wyburzeń domów przy wlocie drogi w okolicy osiedla Zabełcze. Sądecki poseł Patryk Wicher zwrócił uwagę na kolejne problemy, które jego zdaniem wynikną, gdy „sądeczanka” nie zostanie przedłużona.
– Chodzi o przedłużenie drogi do ul. Lwowskiej i do ul. I Brygady oraz zmniejszenie wyburzeń w mieście. Trzeba ten ruch rozproszyć w różnych kierunkach. Pomogłoby w tym również rondo w okolicy Dąbrowej i Kurowa oraz nowy most w kierunku Marcinkowic, gdzie zostałby skierowany ruch w stronę Limanowej.
Poseł Wicher zasugerował też wprowadzenie nowelizacji ustawy, tak by Nowy Sącz, jako miasto na prawie powiatu, nie musiało uczestniczyć w 50% w finansowaniu budowy drogi na jego terenie. Tymczasem strona rządowa informowała, że planuje spotkanie z prezydentem Nowego Sącza na temat współfinansowania „sądeczanki” na terenie miasta. Ponadto ministerstwo infrastruktury zapewnia, że są przygotowywane zmiany w ustawie o funduszu dróg lokalnych, które pozwolą na większe wsparcie z budżetu państwa w finansowaniu dróg krajowych na terenie miast na prawie powiatu.
Jest też brana pod uwagę korekta przebiegu „sądeczanki”, by w jak najmniejszym zakresie wyburzać domy w Nowym Sączu.
Co istotne, wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec zapewniał podczas spotkania podkomisji sejmowej, że droga Brzesko-Nowy Sącz ma zapewnione finansowanie na projektowanie i realizację. Szacowany koszt budowy to prawie 7,8 miliarda złotych.
W grudniu zeszłego roku utrzymana została decyzja środowiskowa dla „sądeczanki”, która była oprotestowana przez kilka gmin.
Kiedy powstanie, chociaż częściowo „sądeczanka”? Na teraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podaje, że 3 z 5 odcinków powstaną najwcześniej w 2031 lub 2032 roku, a w najgorszym wypadku w 2035 lub 2036.
Najszybciej może być gotowy fragment drogi Okocim – Uszew, bo w optymistycznym wariancie powstanie w 2030 lub 2031 roku.
Informacje GDDKiA o „sądeczance”:
