Nowa pracownia w ZAZ i lepsze wyniki niż przypuszczano. Osoby z niepełnosprawnością wciąż są jednak krzywdzone stereotypami

fot. archiwum RDN

Zakład Aktywności Zawodowej w Wierzchosławicach-Dwudniakach radzi sobie znacznie lepiej niż szacowano.

W planach jest utworzenie nowej pracowni pralniczej, by sprostać wszystkim przyjmowanym zleceniom. Nadal jednak w społeczeństwie panują krzywdzące dla pracowników ZAZ-u stereotypy.

Jak wyjaśnia starosta tarnowski Jacek Hudyma, nowe urządzenia zostaną zakupione do istniejącej pracowni, nie będą powstawały nowe pomieszczenia ani dodatkowy budynek.

-Mamy dużo zleceń na pracownię pralniczą. Pani dyrektor wyszła z taką propozycją, żeby rozbudować zakład o jeszcze jedną pralnię, która będzie w tym samym pomieszczeniu. Nic nie będzie przerabiane, burzone czy dobudowywane. Będzie dołożony jeszcze jeden segment pralniczy. Mamy dużo zamówień, klienci są zadowoleni, co świadczy o dobrze wykonywanej pracy przez naszych pracowników. Będziemy starali się o dofinansowanie na ten cel ze środków PFRON, wkład własny zabezpieczy Zakład Aktywności Zawodowej.

Dyrektor zakładu Paulina Kuczak przyznaje jednak w gorzkich słowach, że zdarza się, że klienci wycofują się ze zleceń, kiedy dowiadują się że zadania są wykonywane przez osoby z niepełnosprawnością.

-Przy pozyskiwaniu zleceń, kiedy jadę na spotkanie z potencjalnymi klientami, przedstawiam działalność naszego zakładu, ofertę i stawkę, to klienci są zainteresowani. Kiedy przedstawiam, że są to osoby niepełnosprawne, to słyszę, że praca nie może być wykonywana dobrze przez osoby niepełnosprawne, że jednak dziękują, nie chcą zlecenia podpisać. Nasz rynek jest zamknięty na osoby z niepełnosprawnościami, a mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że są świetnymi pracownikami. Są rzetelni, zależy im na pracy, sumiennie się do niej przykładają. To jest przykre, że takie stereotypy istnieją.

Powiatowy Zakład Aktywności Zawodowej w Wierzchosławicach-Dwudniakach miał, według planu, wygenerować ok. 250 tys. zł przychodu za ubiegły rok. Jak przekazała dyrektor Paulina Kuczak, ten cel udało się znacznie przekroczyć, uzyskując ok. 700 tys. zł przychodu.

Podstawową funkcją Zakładu Aktywności Zawodowej jest pomoc i rehabilitacja osób z niepełnosprawnością w stopniu umiarkowanym bądź znacznym. Starosta Jacek Hudyma podkreśla, że te osoby mogą czuć się potrzebne w społeczeństwie oraz samodzielnie zarabiać na swoje potrzeby.

-Nigdy nie było celem, żeby to się bilansowało, tylko żeby pomagać osobom mniej sprawnym, które tej pomocy potrzebują. Z jednej strony, żeby wyciągnąć je z domu, żeby miały zatrudnienie, ale również rehabilitację, terapię. Mają czas na rozmowę z psychologiem. To jest cel, który jest podstawowy. Przy okazji, jest praca, mają zajęcie, zarabiają pieniądze. Dla nich jest to bardzo korzystna działalność, ale także dla ich rodzin, które mają czas dla siebie, a osoby z niepełnosprawnościami są zaopiekowane.

W związku z planami utworzenia nowej pracowni, nie jest jednak planowane zwiększenie zatrudnienia w ZAZ-ie. Do tych zadań mają być przesuwani pracownicy, którzy mają np. sezonowy przestój w zleceniach.

-Będziemy przesuwać pracowników, bo w tej chwili nie wszystkie pracownie mają pracę. Przykładowo, zakład ogrodniczo-porządkowy zimą nie wykonuje prac, dlatego będziemy starali się przesuwać osoby, które w danym momencie nie mają zleceń. Będziemy się starali pracować z takimi zasobami ludzkimi, jakie mamy.

W zakładzie funkcjonują pracownie: krawiecka, ogrodniczo-porządkowa, niszczenia dokumentów oraz pralnicza. Dyrektor Kuczak przyznała, że obecnie wiodącą jest pracownia pralnicza, w której praca odbywa się na dwie zmiany.

Niemniej jednak, ZAZ cały czas pozostaje otwarty na nowe zlecenia i współpracę z kolejnymi klientami.

Exit mobile version