Przedsiębiorca chcący wybudować spalarnię zwłok w Debinie Zakrzowskiej musi uzupełnić dokumenty. We wniosku o wydanie pozwolenia na budowę brakowało wniesienia opłaty skarbowej, a sam wniosek był niewłaściwie zaadresowany – ujawnił starosta.
O pozwolenie na budowę krematorium w Dębinie Zakrzowskiej wnioskuje przedsiębiorca z branży budowlanej – przekazał Jacek Hudyma.
-Zostało wysłane wezwanie, ponieważ wniosek był niewłaściwie zaadresowany. Po drugie, opłata skarbowa, która nie została uiszczona. Wnioskodawca ma na to 7 dni od momentu odebrania tego wezwania. To nie jest żadne 'widzimisię’, tylko prawo budowlane, dokumenty, które muszą być uzupełnione bezwzględnie. Czekamy na uzupełnienie, jeżeli tylko ono będzie, to od tego momentu biegnie 65 dni na wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę, ewentualnie o odmowie.
Mieszkańcy Dębiny Zakrzowskiej czują się bezsilni wobec planów przedsiębiorców – zaledwie kilka tygodni temu oprotestowywali inną lokalizację na krematorium w ich miejscowości. W tym przypadku, starostwo dwukrotnie wydawało decyzje odmowne.
Teraz o budowę zakładu spopielania zwłok zabiega inny podmiot, na działce oddalonej o około 100 metrów od należącej do pierwszego wnioskodawcy.
