Już kilkadziesiąt wypadków narciarskich odnotowali od początku stycznia ratownicy Grupy Krynickiej GOPR na obstawianych przez siebie stacjach narciarskich na Sądecczyźnie. Tylko w ubiegły weekend było to 15 zdarzeń.
Większość z nich związana jest nie ze słabymi umiejętnościami, a z nieuwagą i brawurą.
Goprowcy obserwują też pewną zależność, która wpływa na zwiększoną wypadkowość na stokach.
– Przy dobrej pogodzie i podczas świetnych warunków narciarskich na stoku, obserwujemy znacznie większą liczbę wypadków, niż w momencie, gdy jest mgła, sypie śnieg, gdy warunki na stoku nie są zbyt dobre, to wtedy ludzie z uwagi na swoje bezpieczeństwo jeżdżą ostrożnie. W momencie, gdy jest ładna pogoda, to odblokowują im się bezpieczniki i to powoduje szereg nieprzyjemnych zdarzeń.
– mówił w programie Słowo za Słowo na antenie RDN Nowy Sącz wiceprezes Grupy Krynickiej GOPR, Grzegorz Sus.
Goprowcy apelują o rozsądek i rozwagę, stosowanie się do zasad kultury i dekologu narciarza, ale też o trzeźwość podczas uprawiania białego szaleństwa.
Ratowników Grupy Krynickiej GOPR znajdziecie na stacjach Jaworzyna Krynicka, Wierchomla, Słotwiny Arena oraz w Kompleksie Narciarskim Słotwiny.
Rozmowa z Grzegorzem Susem:














