Na stok narciarski w Siemiechowie ponownie wyjechali policyjni narciarze.
Odpowiednio przeszkoleni funkcjonariusze, posiadający doświadczenie w jeździe na nartach, patrolują popularną 'Jurasówkę”, dbając o bezpieczeństwo wszystkich użytkowników tras – zarówno narciarzy, jak i snowboardzistów.
Mundurowi reagują na niebezpieczne zachowania, takie jak nadmierna prędkość, ignorowanie oznaczeń czy brak kontroli nad torem jazdy.
Przypominają również o bezwzględnym zakazie jazdy pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających i sprawdzają, czy dzieci i młodzież do 16. roku życia korzystają z kasków ochronnych.
Choć obowiązek noszenia kasku dotyczy w Polsce osób niepełnoletnich, policja apeluje, aby ochronę głowy stosowali wszyscy użytkownicy stoków. Nawet pozornie niegroźny upadek na oblodzonej trasie może bowiem zakończyć się poważnym urazem.
– Jest to nasze bezpieczeństwo i w razie wypadku, nawet błahego poślizgnięcia się i uderzenia głową o lód, albo twardy stok może dojść do poważnych urazów głowy
– mówił w programie Pomagamy i Chronimy aspirant Krzysztof Winkowski, który od lat pełni służbę na stokach narciarskich, zarówno w Polsce, jak i we Włoszech.
Doświadczeni policjanci-narciarze zwracają uwagę, że w razie wypadku każdy świadek ma obowiązek udzielić pomocy poszkodowanemu. Chodzi nie tylko o wezwanie służb ratunkowych, ale także o właściwe zabezpieczenie miejsca zdarzenia, aby nie doszło do kolejnych najechań.
Szczególną ostrożność należy zachować, gdy osoba skarży się na ból głowy lub kręgosłupa – w takich przypadkach nie wolno jej przemieszczać.
Jak podkreślają policjanci, na stokach coraz częściej dochodzi do groźnych sytuacji. Zatrzymywanie się na środku trasy, robienie zdjęć w miejscach o ograniczonej widoczności czy korzystanie z telefonu podczas jazdy to jedne z najczęstszych przyczyn kolizji i wypadków. Funkcjonariusze przypominają, że wszystkich narciarzy obowiązuje międzynarodowy kodeks FIS, który jasno określa zasady bezpiecznego poruszania się po trasach zjazdowych.
Funkcjonariusze przypominają również o zapisaniu w telefonach numerów alarmowych GOPR lub TOPR, które są dostępne na terenie każdego ośrodka narciarskiego. W związku z rosnącą liczbą incydentów zapowiadane są kolejne kontrole oraz działania profilaktyczne, które mają poprawić bezpieczeństwo na stokach w trakcie sezonu zimowego.














