Zobacz zdjęcia:
Tłumy odwiedzających szopkę w Ptaszkowej. Każdego wieczoru od Bożego Narodzenia wokół domu rodziny Jurczyńskich rozbłyskają tysiące lampek oświetlających świąteczne instalacje. Centrum punktem jest szopka z Jezuskiem, Maryją i Józefem, w której znajdują się też żywe zwierzęta takie jak – owieczki, koza, króliki i kury.
Wiele osób przyjeżdża tu po raz pierwszy, ale są też osoby, które z odwiedzania szopki w Ptaszkowej zrobiły tradycje i wnikliwie obserwują co się tu każdego roku zmienia. Posłuchaj co mówili odwiedzający:
Żeby wszystko było gotowe na święta, potrzebny jest ogromny wkład pracy. Przygotowania – takie jak przegląd lampek, planowanie i układanie nowych elementów, albo drobne remonty już istniejących instalacji – zaczyna się już w wakacje.
Warto dodać, że są tu nietypowe dla tradycyjnej szopki elementy – takie jak strefa patriotyczna, ale też instalacje inspirowane czytaniami z Pisma Świętego. Ta sekcja cały czas jest rozbudowywana, a na zaczęło się od Arki Przymierza.
– Szukałem nowości w 2020 roku. Za stodołą była taka skrzynia, bo babcia dawniej miała kufry. Taki głos jakby wewnętrzny powiedział do mnie – zrób Arkę Przymierza. Ja oczywiście to olałem, no przecież nie będę robił takich rzeczy. Ale gdy w pracy jeździłem, bo pracuję jako listonosz, usłyszałem w radiu, chyba w RDN jak leciała audycja o Arce Przymierza. No to drugi raz mnie piknęło, ale sobie myślałem – nie, no bez przesady. Jak wieczorem leciała film Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Arki, to powiedziałem, dobra, nie kłócę się, robimy Arkę Przymierza. Wtedy z tatą ładnie ten kufer pomalowaliśmy na złoto, a rzeźbiarz nam wystrugał dwa cheruby, które są na górę. No i z tatą uznaliśmy, że dobra, idziemy w to, trzeba tę Biblię przestawić.
Teraz w Ptaszkowej jest przedstawiona też cała historia narodu wybranego, czyli m.in. elementy czasów, gdy żyli w Egipcie, później symbolicznie pokazane jest przejście przez Morze Czerwone, Góra Synaj, złoty cielec czy Arka Noego.
Gdy pada deszcz ze względów bezpieczeństwa nie można odpalać instalacji. Dodatkowo w taką pogodę odwiedzający mieliby problem z zaparkowaniem samochodów czy zwiedzaniem szopki ze względu na błoto. Dlatego w takie dni szopka jest nieczynna.
Jeśli pogoda sprzyja, można tu przyjeżdżać w tygodniu od godziny 17.00 do 20.00. W soboty i niedziele szopka świeci się dłużej, bo od 16.00 do 20.00.
Posłuchaj całej rozmowy z Kamilem Jurczyńskim:














