Jak relacjonują strażacy, auto leżało w wodzie, do góry kołami. Strażacy zabezpieczyli teren, a na miejsce przybyli nurkowie, który podpięli samochód do specjalnej wyciągarki i w ten sposób został wydobyty na brzeg. Co istotne, w aucie nikogo nie było.
Cała akcja trwała około 2 godzin. Policja na razie nie podaje szczegółów na temat tej nietypowej sytuacji.
– Trwają czynności w tej sprawie, ustalane są okoliczności zdarzenia
– powiedziała nam Justyna Basiaga, rzecznik nowosądeckiej policji.
