Zobacz zdjęcia:

Placówka działa dzięki wsparciu diecezji tarnowskiej. Ofiary zebrane w kościołach podczas Pasterki pomagają w dalszej działalności domu.
– Ten dom powstał, by ratować ludzkie życie, zarówno dziecka jak i matki. Każdego dnia staramy się towarzyszyć kobietom w wielu sytuacjach, słuchać i pomagać. Potrzeb jest dużo, do dom trzeba utrzymać, kupić jedzenie. Sporym wydatkiem w najbliższych miesiącach będzie wymiana dachu –
mówi dyrektor siostra Monika Ostaszewska.
Ludzie dobrej woli wspierają ten dom. Można tutaj przynosić żywność z długim terminem ważności, środki czystości. Siostry dzielą się tymi darami z samotnymi matkami, które opuściły już dom a także z rodzinami wielodzietnymi.