Pożar był tak duży, że na miejsce skierowano 6 zastępów straży pożarnej. Ponad 30 strażaków walczyło z żywiołem przez 4 godziny.
Jak przekazał Radiu RDN Małopolska młodszy kapitan Dominik Ryba, oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Tarnowie, w chwili przyjazdu służb na miejsce, cały dach był zajęty ogniem. Nie dało się wejść do środka, więc strażacy gasili pożar od zewnątrz z użyciem kosza na podnośniku.
Budynek zamieszkiwała czteroosobowa rodzina. Wszyscy opuścili dom jeszcze przed przybyciem służb. Nikomu nic się nie stało. Rodzina nie może jednak wrócić do budynku, bo dom po pożarze jest w bardzo złym stanie.
Mieszkańcom zorganizowano lokum zastępcze w hotelu.
Policja ustala przyczyny tego pożaru.
