Pisanki tradycyjne czy nowoczesne?

Mają pięknie prezentować się w koszyku, czy na wielkanocnym stole. Jest wiele sposobów na to, by pisanki naprawdę wyróżniały się od zwykłych jajek. Jednak im bardziej wymyślna ozdoba, tym wymaga więcej pracy.

Tak jest w przypadku np. decoupagu. Specjalistką w tej dziedzinie jest Maria Nowak z Nowego Sącza.

– Jest przy tym mnóstwo pracy, trzeba zrobić podstawę ze styropianu, wygładzić tą pisankę, pomalować podkładową farbą, kilka warstw. Na to wycinam ozdoby nawet ze zwykłych serwetek. Przyklejam je lakieruję – to w dużym uproszczeniu. Czasu zajmuje mi to dużo, ale tego się nie liczy. Jestem na emeryturze i cieszę się, że potrafię robić takie rzeczy.

Zrobić piękne pisanki potrafi także Stanisława Majda, artystka ludowa ze Świniarska. – Robię małe sznureczki z krepiny, którymi owijam całe to styropianowe jajko. Dopiero na to idą różne wzory.

pisanki2

Tych metod jest naprawdę wiele. – Przeważające to są metody sznureczkowa, quillingowa, szydełkowa, decoupage. Najdłużej zawsze schodzi z quillingiem. – wymieniała Teresa Kulig z Nowego Sącza.

Nie możemy zapominać też o haftowaniu. W tym temacie ma się czym pochwalić Krystyna Sukiennik z Łącka.

– Drobna kanwa, nici, chęć do pracy, kula styropianowa i powstaje piękna pisanka.

Brzmi to dosyć skomplikowanie… Tym, którzy wolą prostsze i tradycyjne metody też możemy coś polecić.

– Przed świętami zbieram łupinki z cebuli, później gotuję i wkładam do nich jajka. Kolory wychodzą różne – to już zależy od samego koloru skorupy jajka. – radził Stanisław Nowak z Nowego Sącza.

Barwienie jajek przy pomocy łupek z cebuli wywodzi się z tradycji naszych przodków – wyjaśnia emerytowana nauczycielka Elżbieta Piwowar.

– Nie mieli zbyt wielu możliwości. Do barwienia wykorzystywali pędy zbóż, buraki, łuski cebuli. Dawniej nie zrobiono jajek jak dziś. Powód był bardzo prosty. Ludzi nie było stać na drogie ozdoby.

pisanki3

Zwyczaj malowania jajek wywodzi się jeszcze z cesarstwa rzymskiego. Z kolei najstarsza pisanka została odkryta jeszcze w czasach Mezopotamii.

Posłuchaj relacji Jolanty Frączek:

Jolanta Frączek