Region tarnowski: Tylu pożarów traw nie było od lat

 

Strażacy biją na alarm: tak dużej liczby pożarów traw nie było od lat. Podczas minionego weekendu w powiecie tarnowskim wyjeżdżali do kilkudziesięciu zdarzeń. Jednym z największych i najszerzej komentowanych był pożar w rejonie Lasku Lipie w Tarnowie.

Ogień objął teren od ulicy Błonie aż do ul. Ablewicza. W akcji uczestniczył Konrad Sikorski z OSP w Tarnowie – Rzędzinie. – Użyliśmy cały sprzęt, jaki mieliśmy. W akcji udział brało 12 strażaków, użyliśmy 30 odcinków węży, co daje 1500 litrów wody. Każdy z tych węży ma po 20 metrów długości – mówi i dodaje, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jakie zniszczenia powoduje niewinne podpalenie nieużytków.

Mamy początek wiosny, musimy wiedzieć, że ptactwo, zwierzyna i przyroda budzi się do życia. Tego typu pożary niosą różne zagrożenia, w zależności od tego, co jest w pobliżu. Lasy, w szczególności iglaste, palą się lepiej ze względu na olejki eteryczne. Zabudowania, trakcje elektryczne, których słupy są wysokie. Temperatura jest tak duża, że nie potrafimy przewidzieć, jak te słupy się zachowają – mówi strażak ochotnik.

Strażacy w Tarnowie i powiecie odnotowali w tym roku już ponad 180 pożarów nieużytków. Dodajmy, że strażak – ochotnik Konrad Sikorski jest także pracownikiem działu promocji i reklamy RDN Małopolska.

Posłuchaj Konrada Sikorskiego:

Małgorzata Miczek-Zabawa