Region sądecki: Powalone drzewa, połamane gałęzie, zerwane linie energetyczne

 

Sądeccy strażacy mieli pracowitą noc z soboty na niedzielę. Wyjeżdżali łącznie 12 razy. Silny wiatr dał się we znaki także jeszcze dziś – 19 marca przed południem. Ratownicy zostali wezwani do Szkoły Policealnej Pracowników Służb Medycznych i Społecznych im. J. Wolskiej w Nowym Sączu.

Mieliśmy zgłoszenie, że silny wiatr naderwał blachę na budynku szkoły – przekazał dyżurny sądeckich strażaków. Drugi samochód Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu wyjechał na ul. Rzemieślniczą. Mieszkańcy miasta alarmowali, że płot przy jednym z budynków niebezpiecznie nachylił się nad jezdnią.

powalone_drzewo

Wiatr przybrał na sile już wczoraj – 18 marca wieczorem. Chwilami wiał w porywach nawet do 75 km/h. Do tego, nad Sądecczyzną, przeszła pierwsza w tym roku burza. W efekcie trzeba było interweniować w miejscowości Krasne Potockie, gdzie drzewo było powalone na ziemię. Podobnie w Koniuszowej, a także na drodze gminnej Piwniczna Piwowarówka.

Drzewa lądowały nie tylko na drogach, ale też na liniach energetycznych. Tak było w Moszczenicy Wyżnej, a także w Nowym Sączu na ul. Wiśniowieckiego. Na ul. Zyndrama w Nowym Sączu linie energetyczne bardzo nisko zwisały nad jezdnią i tam również konieczna była interwencja. Z kolei w Janczowej nad drogą zawisło drzewo, które trzeba było usunąć. Niestety, powalone drzewa wyrządziły szkody w Krynicy-Zdroju. Przy ul. Czarny Potok wiatr powalił je na zaparkowane przy blokach samochody. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Jak wynika ze statystyk sądeckich strażaków w ciągu ostatniej doby nie było za to żadnych interwencji związanych z pożarami.

Jolanta Frączek

fot. arch. PSP NS