Tarnów: Pracownicy dużej sieci supermarketów walczą o podwyżki

 

O podwyżki walczą pracownicy brytyjskiej sieci supermarketów, które działają także w Tarnowie. – Brakuje ludzi, pensje są niskie i nie jesteśmy doceniani za wysługę lat – skarżą się. Związkowcy podkreślają, że spora część pracowników po latach pracy wciąż jest zatrudniona na niepełne etaty. Domagają się pensji wyższych o 400 złotych.

Chcą też wprowadzenia nagród jubileuszowych dla pracowników, którzy przepracowali odpowiednio 5, 10, 15 i 20 lat. – Zarabiamy mniej niż w większości innych tego typu firm – mówi Elżbieta Fornalczyk przewodnicząca WZZ ‚Sierpień 80’ z Tesco Polska. – Walczymy o godne życie, o podwyżkę. Sytuacja nie jest za wesoła, gro pracowników pracuje na niepełne etaty. Ta pensja, którą w tej chwili dostajemy tak, jak ja po 17 prawie latach pracy 2275 zł brutto, czyli około 1600 zł netto – to jest jedną z wyższych pensji – mówi i dodaje, że sieć ostatnio drastycznie zmniejszyła liczbę pracowników.

Jest bardzo mało ludzi, musimy nie raz pracować za kilka osób – dodaje Elżbieta Fornalczyk przewodnicząca WZZ ‚Sierpień 80’ z Tesco Polska. – Jest od paru lat jest tzw. multiskilling, czyli wszyscy robią wszystko. Z założenia było tak, że siadamy na chwilę, żeby rozładować kolejki, a teraz jest tak mało kasjerek, które zresztą, jak nie ma klientów, to też schodzą choćby na parę minut i towarują. Jest tak, że pani z odzieży czy ze zdrowej żywności, która towaruje półki, przesiedzi 6-7 godzin na kasie, bo nie ma pracowników, więc ona w tym czasie nie zrobi swojego – twierdzi Elżbieta Fornalczyk.

Zarząd sieci supermarketów zapowiedział rozmowy z pracownikami na połowę kwietnia, po zamknięciu roku finansowego.

Posłuchaj Elżbiety Fornalczyk:

Patrycja Wolnik

fot.: Freeimages