Brzesko: Coraz więcej wyłudzeń

 

Grupy nachalnych żebraków okupują teren nieopodal jednego z marketów na osiedlu Browarna w Brzesku – alarmują nasi słuchacze. Nie tylko zakłócają spokój, często są  niebezpieczni. Szarpią za ręce, czy ubranie. Policja zapewnia, że robi, co może. Jak jednak przyznają mundurowi, nie zawsze mogą być w tym miejscu przez cały czas.  

Proszę o parę groszy na bułkę – tak zazwyczaj rozpoczynają rozmowę osoby żebrzące. Gdy otrzymają pieniądze, to nie ma problemu. Ten jednak pojawia się, kiedy takiego datku nie dostaną. Przekonała się o tym pani Iwona. – Nagle podeszli do mnie jacyś mężczyźni. Zaczęli mnie szarpać i chcieli pieniędzy. Udało mi się od nich oswobodzić dzięki przechodniom, którzy mi pomogli – mówi.

Ewelina Buda z brzeskiej policji przyznaje, że w tym rejonie miasta mają sporo interwencji. Jak zapewnia, robią, co mogą. – Reagujemy na każde wezwanie. Jeżeli policjanci stwierdzą, że wyczerpuje to znamiona wykroczenia, to takie osoby są karane – mówi.

Często jednak ukarane osoby wracają i nadal żebrzą.

Posłuchaj relacji:

Łukasz Wrona