Na Sądecczyźnie trwa szczepienie lisów przeciwko wściekliźnie. Coroczna akcja obejmuje całe województwo małopolskie a szczególnie jego zalesione tereny. Preparaty w postaci brązowo- zielonych krążków lub kostek są zrzucane z samolotów lub wykładane ręcznie w lasach, na polach i łąkach.
Lisów w regionie jest bardzo dużo, co powoduje, że to właśnie one najczęściej roznoszą wściekliznę.
– Tych lisów jest sporo i to widać, na przykład, jak jedziemy nocą samochodem, to ten lis zawsze gdzieś nam tę drogę przebiegnie. Mamy też sygnały od miejscowych gospodarzy, którzy do nas dzwonią, że lisy im porwały lub zjadły drób z gospodarstw domowych.
Wścieklizna jest chorobą groźną i może być śmiertelna. Sam kontakt ze szczepionką też jest niebezpieczny, dlatego Włodzimierz Janczy, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Nowym Sączu przypomina podstawowe zasady bezpieczeństwa, jakie należy teraz zachować.
– Przede wszystkim prosimy nie dotykać tych szczepionek. Przy ewentualnym kontakcie z tą szczepionką należy natychmiast umyć to miejsce wodą z mydłem oraz niezwłocznie zgłosić się do lekarza medycyny. Każdy kontakt zwierzęcia domowego czy gospodarskiego z tą szczepionką należy zgłosić lekarzowi weterynarii lub do powiatowego inspektoratu weterynarii.
Akcja szczepienia lisów potrwa do 30 września. Zadbajmy też o bezpieczeństwo naszych zwierząt domowych – dodaje Włodzimierz Janczy.
– W okresie szczepienia lisów i w okresie 14 dni po tym szczepieniu nie wypuszczać psów bez opieki i zwracać uwagę na koty. W czasie spacerów psy powinny być na smyczy i mieć kaganiec. Zwracajmy uwagę czym się pies interesuje, żeby nie spożył tej szczepionki.
Na Sądecczyźnie zrzuconych z samolotów zostanie 420 sztuk szczepionek, a koło 200 rozłożonych zostanie ręcznie.














