Wesołów: Walczą o kładkę, zbierają podpisy

 

Niewesoło w Wesołowie. – Żyjemy jak na krańcu świata, nikt o nas nie pamięta – mówią mieszkańcy tej miejscowości w gminie Zakliczyn. Odkąd powstał nowy most na Dunajcu, starą przeprawę zburzono. Wieś została na uboczu, a mieszkańcy czynią starania, by samorząd wybudował im kładkę. –Taka kładka powinna być zrobiona od dawna – dodają mieszkańcy.

– Wiele ludzi mieszka w Melsztynie, a ma pole w Wesołowie. Teraz jednak jesteśmy odcięci od świata i nie mamy kontaktu z mieszkańcami Melsztyna. Taka kładka to zawsze jest atrakcja turystyczna. Bo można przejechać rowerem czy skuterem. Teraz bez niej trzeba robić dodatkowo 10 kilometrów – argumentują.

droga

O potrzebie budowy kładki łączącej Wesołów z Melsztynem mówili poprzedni włodarze Zakliczyna. Na obietnicach się kończyło. Jak mówi obecny burmistrz Zakliczyna Dawid Chrobak, budowa kładki uzależniona jest od finansów gminy. – Pojawiła się możliwość złożenia wniosku o dofinansowanie tego zadania. Oprócz tego musimy wykonać ścieżki rowerowe. Szacujemy, że kładka kosztowałaby około pięciu milionów złotych. Do tego dochodzi cały system ścieżek rowerowych oraz chodników i tu musimy dodać dwa razy tyle pieniędzy. Trzeba rozważyć tę kwestię, patrząc poprzez pryzmat budżetu gminy. Wszystko po to, aby można było zrealizować tę inwestycję – dodaje burmistrz.

Zdaniem samorządu, inwestycja mogłaby być zrealizowana w związku z budową trasy rowerowej EuroVelo – biegnącej po wałach rzeki Dunajec. Samorząd województwa musiałby również nieco zmodyfikować jej przebieg. Na to jednak trzeba jeszcze poczekać, niestety, nawet kilka lat. Mocnym argumentem, by wybudować kładkę, mogą się okazać ruiny zamku w Melsztynie, który mógłby przyciągać turystów jako atrakcja historyczna.

Posłuchaj mieszkańców:

Posłuchaj Dawida Chrobaka:

Grzegorz Golec