Wojnicz: Nie mogą dostać zasiłku, bo ich dochody przekroczyły 8 zł – interwencja RDN

Pan Jan spod Wojnicza (z Dębiny Zakrzowskiej) musiał zrezygnować z lepszej insuliny, z zagranicznych leków, które hamowały rozwój choroby. Jego żona – jak mówi – nie może dostać zasiłku opiekuńczego, bo o kilka zł przekroczyli próg dochodowy. – Nie stać mnie na dietę cukrzycową, bo na życie razem z żoną pozostaje nam 300 zł – mówi schorowany, po amputacji palców, niepełnosprawny mężczyzna.

– Do tego doszło, że nie mam za co kupić jedzenia. Kupię jajka i cały miesiąc na śniadanie jemy jajka. Powinienem mieć dietę, ale mnie nie stać na dietę. Musiałem zrezygnować z zagranicznych leków. Tak bardzo by się przydał ten zasiłek, ale słyszę tylko, że taki jest dziennik ustaw i nie przeskoczy tego za nic – dodaje.

jan

Pan Jan mieszka z chorą żona w trudnych warunkach, w zagrzybionych pomieszczeniach. Brakuje im podstawowych rzeczy. – Śmierdzi grzyb, w nocy aż dusi, przydałoby się wymalować, ale nie stać mnie. Za te 8 zł nikt nie chce przyjść zrobić mi remontu. Wanna by się przydała, lodówka – wylicza,.

jan2

Pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wojniczu, mimo że wcześniej byliśmy umówieni na spotkanie w sprawie pana Jana i zgłaszaliśmy problem, nie chcieli rozmawiać z naszą reporterką. Odmówili też udzielenia jakichkolwiek informacji w tej sprawie,  tłumacząc się nieobecnością kierowniczki i zasłaniając ustawą. – Obowiązuje coś takiego, jak ustawa o ochronie danych osobowych w związku z tym odmawiam udzielenia jakichkolwiek informacji – mówi Marta Kubań.

imag0046

Pan Jan, jak mówi,  dostaje raz na kwartał po 200 zł dopłaty do leków, otrzymał też 200 zł na węgiel na zimę. Do tematu będziemy wracać.

Posłuchaj Pana Jana:

Posłuchaj Marty Kubań:

 

Jadwiga Kozioł