Tarnów: Magda Gessler oburzona stanem żydowskiej łaźni

 

Magda Gessler oburzona stanem dawnej Łaźni w Tarnowie. – Nie rozumiem, jak można pozwolić, aby tak wyjątkowy element architektury miasta mógł niszczeć, przykryty paskudnym banerem – mówiła podczas wizyty w tym mieście znana polska restauratorka.

Może poziom finansowy tego społeczeństwa nie jest wysoki, trochę machnęło ręką na to wszystko, jakaś bezsilność. Jest konserwator główny, który ma piecze nad Małopolską i powinien zwrócić uwagę żeby dalej tego nie niszczyć. Wyciągałam śrubę z baneru, które miały długości 10 centymetrów wbite w stare mury – mówi Gessler.

laznia

Konserwator zabytków zapowiedział kolejną interwencję u właściciela Starej Łaźni w Tarnowie. To odpowiedź na samowolę reklamową na historycznym obiekcie i reakcja na krytykę budynku przez Magdę Gessler. Okazuje się również, że obiekt nigdy nie został wpisany na listę zabytków. – Mamy związane ręce i poza monitami nie możemy nic zrobić w tej sprawie – twierdzi Andrzej Cetera, kierownik tarnowskiej delegatury Małopolskiego Konserwatora Zabytków. – Konserwator zabytków tak naprawdę nie ma narzędzi do tego, aby zmusić właściciela obiektu, czyli dzierżawców, do tego, aby wydać decyzję administracyjną, żeby usunąć te szpecące reklamy. Myśmy niezależnie od tego występowali do właścicieli budynku – mówi.

Podobnie zarzuty na krytykę Magdy Gessler odpiera tarnowski magistrat. Twierdzi, że jest bezsilny w zderzeniu z reklamową samowolą na wielu budynkach w centrum miasta. Plastyk miejski Jacek Adamczyk przekonuje, że kilkakrotnie i bez skutku zwracał uwagę właścicielowi Starej Łaźni przy ulicy Bóżnic w tej sprawie. Władze miasta informują, że jeszcze w tym roku będą wprowadzone specjalne przepisy, które uporządkują reklamy w mieście.

Więcej o zamieszaniu dotyczącym Starej Łaźni i o wizycie Magdy Gessler w Tarnowie w Pulsie Regionu o 15.30.

Posłuchaj Magdy Gessler:

Posłuchaj Andrzeja Cetery:

 

Grzegorz Golec